Tomasz Lis: "Szydło i Kopacz mówią, że słuchały elektoratu. Pytanie, co usłyszały? Jak manipulować emocjami?"

"Politycy, z premier Kopacz i poseł Szydło, mówią ostatnio wiele o słuchaniu elektoratu. Twierdzą, że słuchali i zrozumieli. Pytanie tylko, co usłyszeli i zrozumieli?" - zastanawia się w najnowszym "Newsweeku" Tomasz Lis. I pyta, czy nie przypadkiem to, jak manipulować emocjami.
Tomasz Lis w najnowszym wydaniu "Newsweeka" zastanawia się m.in. nad ostatnimi krokami Ewy Kopacz i Beaty Szydło. I tym, co politycy zrozumieli z kampanii prezydenckiej. "Twierdzą, że słuchali i zrozumieli. Pytanie tylko, co usłyszeli i zrozumieli? Być może to, jak łatwo jest manipulować emocjami, jak wielka jest siła grepsu i triku, jak łatwo zrobić z igły widły, a z wideł widelec" - pisze Lis.

I tu naczelny "Newsweeka" stawia kluczowe pytanie: czy efektem tego "słuchania" elektoratu nie okaże się przypadkiem spotęgowanie "perfidii politycznej propagandy". "Czy będziemy mieć w obecnej kampanii debatę o konkretach, czy konkurs coraz bardziej kuriozalnych obietnic, które albo będą złamane tuż po wyborach, albo dotrzymane - z naszych kieszeni i na naszą zgubę" - zastanawia się dziennikarz.

Cały komentarz w najnowszym wydaniu "Newsweeka".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM