"Kogo próbujemy uratować? Greków, wiarygodność rządu, wierzycieli czy Angelę Merkel?" Legutko w europarlamencie

- Jeśli to przedstawienie będzie dłużej trwało, będziemy coraz bardziej zdezorientowani odnośnie tego, kogo i co staramy się uratować - mówił poseł Ryszard Legutko w Parlamencie Europejskim. - Coś gnije w państwie greckim, ale coś gnije również w UE - ocenił.
Dziś w Parlamencie Europejskim trwała długa i burzliwa dyskusja o dalszych krokach wobec Grecji i o tym, jakie kroki powinien podjąć zadłużony kraj. Grecja ma czas do końca tygodnia na to, żeby zaproponować coś w zamian za kredyt, który uchroni kraj od wyjścia z UE.

Szerokim echem odbiło się mocne wystąpienie europosła Ryszarda Legutki. - Coś gnije w państwie greckim, ale coś gnije również w UE - stwierdził. - Na początku powstał grzech pierworodny unii walutowej, a dziś zbieramy jego żniwo - dodał.

Mówiąc o kryzysie w Grecji, stwierdził, że czuje się, jakby oglądał przedstawienie. - Nic nie jest tym, czym się wydaje. Grecy chcą pomocy, ale jednocześnie chcą mieć wolną rękę i zdają się nie znać starego przysłowia, które mówi, że "kto płaci grajkowi, ten wybiera melodię". Organizują referendum, które zarazem było i nie było o tym, o czym miało być - mówił.

Zastępcza, wirtualna waluta w Grecji? Nowy minister finansów reaguje

"Będzie kilka ofiar"

- W relacjach pomiędzy Grecją a UE doświadczyliśmy już wielu ostatecznych rund rozmów i wiemy, że słowo "ostateczny" wcale nie znaczy ostateczny. Znaczy coś innego. Słyszeliśmy zwolenników unii walutowej mówiących o Grecji, ale mieli oni tak naprawdę na myśli unię monetarną i to jej chcieli pomóc, ją widzieli jako główny przedmiot debaty. Mówią oni, że kiedy Grecja ją opuści, cała ta konstrukcja, ponoć niesamowicie stabilna, rozpadnie się na kawałki. Albo jedno, albo drugie - stwierdził Legutko.

- Jeśli to przedstawienie będzie dłużej trwało, będziemy coraz bardziej zdezorientowani odnośnie tego, kogo i co staramy się uratować. Czy próbujemy uratować unię walutową, społeczeństwo greckie, wiarygodność rządu, wierzycieli, reputację Angeli Merkel czy niezłomność coraz bliższej unii? Z pewnością nie uda się uratować wszystkiego. Będzie kilka ofiar - ostrzegł poseł.



DOSTĘP PREMIUM