"Biskupi działają skrajnie nielogicznie ws. in vitro. Chodzi o to, by nakręcić emocje i wierni głosowali na PiS"

- Przyjazne współistnienie Kościoła i państwa jest kluczem do cywilizowanych relacji w naszym kraju. Niestety, widzimy wyraźnie, że to jest konsekwentnie niszczone - mówiła Dominika Wielowieyska w TOK FM. Dziennikarka krytykuje episkopat za stanowisko ws. in vitro, bo jak argumentuje, ustawa chroni zarodki, a to lepsze niż obecny brak jakichkolwiek regulacji.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Zdaniem Wielowieyskiej, polscy biskupi w sprawie regulacji dotyczących zapłodnienia pozaustrojowego "działają skrajnie nielogicznie".

- Wniosek z takiego zachowania może płynąć tylko jeden. Jest kampania wyborcza i episkopat zaangażował się w nią, popierając jedną konkretną partię, która nazywa się PiS. Chodzi o to, by nakręcić emocje, zachęcić wiernych do głosowania na PiS - uważa dziennikarka "Gazety Wyborczej".

"Zbrodnicza ustawa" Abp Andrzej Dzięga o regulacjach dot. in vitro

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM