Tym: Cyniczny szloch hierarchów kościelnych nad dziećmi z in vitro. A Belzebub przesyła słowa zachwytu

?Jeśli dorosły człowiek ma mentalność trzykołowego rowerka, to nie musi się załamywać. Wystarczy marynarka lub żakiet i już może na przykład zostać senatorem RP. Wysiłek żaden, a utrzymanie na cztery lata zapewnione? - tak Stanisław Tym podsumowuje słynną senacką debatę ws. in vitro.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Ale według felietonisty "Polityki", znacznie groźniejsze niż "14-godzinny jazgot" w Senacie są "haniebne" wypowiedzi kościelnych hierarchów na temat in vitro.

"Jakim prawem arcybiskup Dzięga oskarża ludzi o popełnianie zbrodni, o bezkarne zabijanie? I ten cyniczny szloch nad dziećmi z in vitro: jesteście darem bożej miłości dla świata, chociaż wymuszonym gwałtem na naturze w laboratorium. To nie jest wasza wina, że aby się jedno z was urodziło, to kilkadziesiąt innych dzieci musiało umrzeć albo być zabitych. Belzebub przesyła słowa zachwytu. Także dla abp. Hosera za cenny wkład w rozwój genetyki" - napisał Stanisław Tym w felietonie.

Przypomnijmy biskup warszawski-praski ocenił, że ustawa dotycząca in vitro jest "najgorszą ustawą w dziejach parlamentaryzmu polskiego, być może jest to wręcz najgorsza ustawa w Europie".

Abp Hoser ostrzegł też, że "ekspresja genów" może przenieść się na przyszłe pokolenia, bo "skutki biologiczne i genetyczne" zabiegu in vitro są w dużej mierze nieprzewidywalne.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM