"Bodnar nadaje się co najwyżej na rzecznika ruchu LGBT" - alarmuje "Gość Niedzielny"

Wg katolickiego tygodnika, lista powodów, które dyskwalifikują Adama Bodnara z wyścigu o stanowisko RPO jest bardzo długa. Począwszy od listy organizacji, które popierają kandydaturę prawnika, po sprawy w które angażował się pracując w fundacji. Dla "Gościa Niedzielnego" Bodnara nie ratuje nawet to, że "sprzeciwiał się dyskryminacji Telewizji Trwam, gdy ta walczyła o obecność na multipleksie".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

 Bo jak przypomina autor krytycznego artykułu, Szymon Babuchowski, równocześnie Helsińska Fundacja Praw Człowieka, "reprezentowana przez Bodnara próbuje przeszczepić na polski grunt scenariusz obciążenia całego Kościoła winą za przypadki pedofilii".

"Chodzi o lobbing na rzecz zmian w polskim orzecznictwie na wzór zachodni, tak by można było sprawnie ściągać odszkodowania od kurii. To za jego przyczyną opinie, m.in. w sprawie Alicji Tysiąc i zakazu Parady Równości czy "kreski" z religii lub etyki na świadectwie, były kierowane do Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału w Strasburgu" - przypomina dziennikarz "Gościa Niedzielnego".

Może posłowie się zreflektują...

Sejm ma wybierać Rzecznika Praw Obywatelskich 21 lipca. Babuchowski przyznaje, że myśli o tym dniu "z niepokojem". Bo choć w posłowie mają do wyboru także zgłoszoną przez PiS Zofię Romaszewską, "osobę doświadczoną w walce o prawa człowieka", to do jej zwycięstwa może zabraknąć głosów.

"Miejmy nadzieję, że przynajmniej część posłów w porę zorientuje się, że Bodnar nadaje się co najwyżej na rzecznika ruchu LGBT. Do reprezentowania wszystkich obywateli to trochę za mało" - ocenia publicysta "Gościa Niedzielnego".

Kompetencje Adama Bodnara na stanowisko "rzecznika ruchu LGBT" ma potwierdzać m.in. wspieranie jego kandydatury przez organizacje związane z ruchem LGBT: Lambda Warszawa i Fundacja Trans-Fuzja.

Jeśli do tego dodać, że jak ocenia dziennikarz tygodnika, Adam Bodnar "uważa, że dziecko potrzebuje ojca i matki, a jednocześnie chce przyznania prawa do adopcji parom homoseksualnym", to żadnych wątpliwości nie powinno już być.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM