Kurkiewicz: Sikorski miał rządzić światem, a teraz nie dostał nawet jedynki w Bydgoszczy

- Radosław Sikorski grał o wielkie funkcje. Chciał być prezydentem, szefem NATO, miał szanse, by kierować polityką zagraniczną Europy, miał w końcu poważne aspiracje, by rządzić europejską energetyką - wyliczał w Poranku Radia TOK FM Roman Kurkiewicz z Collegium Civitas. - Sikorski chciał rządzić światem, ale PO zajmowała się sobą, a nie Polską. I on w tych rozgrywkach poległ - dodał.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

W Poranku Radia TOK FM publicyści komentowali wczorajszą decyzję Radosława Sikorskiego na temat rezygnacji ze startu w nadchodzących wyborach parlamentarnych.

- Ubolewam - mówiła Renata Kim. - Jak patrzę po garniturze polityków PO, nie widzę tam ludzi tak dobrze wykształconych, gotowych wygłaszać tak śmiałe tezy, niepokornych. I widząc wszystkie jego wady, nadmierną chęć do błyszczenia, to jest straszna szkoda - wskazywała.

Roman Kurkiewicz z Collegium Civitas wytknął Sikorskiemu polityczny koniunkturalizm. - Był politykiem, który dawał twarz polskiej wizji polityki zagranicznej związanej najbliżej jak można z Ameryką, po czym okazało się, że nie ma co do tego złudzeń - mówił, wskazując na podsłuchy opublikowane przez "Wprost". Ostatecznie jednak Kurkiewicz nie był zdziwiony decyzją byłego marszałka Sejmu. - Wyciągnął wniosek z tego, jak dostał po łapach od PO. Miał być dyrektorem świata, a nie może być jedynką w Bydgoszczy - skwitował.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM