Paweł Rybicki prowadził media społecznościowe Andrzeja Dudy, a jednocześnie pisał dla "Gazety Polskiej"

Bloger znany pod pseudonimem Rybitzky przyznał się, że odpowiadał za kampanię Andrzeja Dudy w serwisach społecznościowych, a w tym samym czasie pisał dla "Gazety Polskiej" i Niezaleznej.pl.
- Praca dla Andrzeja Dudy była dla mnie możliwością pokazania, że nie klepię tylko czegoś z kanapy, ale potrafię czynnie pomagać pewnej idei. Podkreślam, że Andrzej Duda sam prowadzi swój profil na Twitterze. Ja zajmowałem się jego profilem kampanijnym - oświadczył "Presserwisowi" Rybicki. - Nie widziałem powodu, aby natychmiast ujawniać dla kogo pracuję, a moi czytelnicy raczej gratulują mi dobrej roboty - stwierdził. 

Rybicki ujawnił, że pracuje dla Dudy podczas spotkania w waszyngtońskim The Institute of World Politics, gdzie wygłosił wykład pt. "Social Media and the Warsaw Uprising" w zeszłym tygodniu. W tym samym czasie miał pisać felietony dla "Gazety Polskiej Codziennej", w których krytykował poczynania Bronisława Komorowskiego oraz chwalił kampanię Andrzeja Dudy. Bloger zaznacza, że nie był nigdy na stałe zatrudniony w "GPC", a od lutego nie pracuje dla żadnej redakcji. Jednocześnie na swoim Twitterze zaznaczył, że wciąż będzie pisał felietony do gazety, bo "nie jest żadną zbrodnią wygłaszanie swoich opinii".

Maria Bnińska, wieloletnia dziennikarka "Głosu Ameryki", zwróciła Rybińskiemu uwagę, że nie ma znaczenia, czy był zatrudniony: - Dziennikarz, którym chciałeś być, nie pracuje dla polityków. To złamanie zasad etyki - odpisała.





DOSTĘP PREMIUM