Szacki: Macierewicz do spółki z Rydzykiem nie ułożyliby Platformie tak koszmarnych list jak zrobili to sami platformersi

W Platformie Obywatelskiej wrze. Partyjni baronowie znani choćby z afery taśmowej wycinają z list doświadczonych posłów. Umieszczają tam siebie i swoich asystentów. A pod Warszawą PO wycofuje swoich ludzi, by zrobić miejsce Romanowi Giertychowi. ?Godniej wyglądała ewakuacja z Titanica? - pisze Wojciech Szacki na Polityka.pl.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Antoni Macierewicz do spółki z o. Rydzykiem nie ułożyliby Platformie list tak koszmarnych, jakie zgotowali sobie w swej mądrości sami platformersi" - pisze Wojciech Szacki na portalu Polityka.pl.

"Po co nam eksperci na liście, skoro i tak przegramy wybory?"

Także Andrzej Stankiewicz w "Rzeczpospolitej" zauważa, że w regionalnych strukturach PO wrze. Właśnie przez układanie list. Na pierwszych miejscach znaleźli się bohaterowie afery podsłuchowej: Andrzej Biernat, Stanisław Gawłowski, Cezary Grabarczyk czy Tomasz Tomczykiewicz. Jak pisze Szacki, "bez poczucia obciachu" postawili na siebie.

Wielowieyska wstrząśnięta: Czy PO chce popełnić polityczne samobójstwo? >>>

Swoich konkurentów bez pardonu wycinają też mniej medialni baronowie. Bożena Bukiewicz, szefowa lubuskiej PO i przyjaciółka premier, usunęła z list troje cenionych parlamentarzystów. "Po co nam eksperci na liście, skoro i tak przegramy wybory?" - miała powiedzieć według 300polityka.pl podczas partyjnego spotkania. Nikt tego cytatu nie dementował.

Miejsce dla Romana

Szacki wskazuje, że przed czterema laty za Donaldem Tuskiem na stołecznej liście byli Małgorzata Kidawa-Błońska i Jacek Rostowski. Ewa Kopacz wciągnęła na listy Marcina Kierwińskiego i Joannę Fabisiak. A Rafał Trzaskowski, Tomasz Siemoniak czy wspomniana Kidawa-Błońska występują w roli gorących kartofli, które nie wiadomo gdzie upchnąć.

Całości obrazu dopełnia start do Senatu Romana Giertycha, byłego lidera eurosceptycznej, ultrakonserwatywnej LPR, dziś adwokata czołowych polityków PO. Chce to zrobić z okręgu podwarszawskiego, gdzie PO wycofała właśnie swojego kandydata, doświadczonego senatora Łukasza Abgarowicza. Komentatorzy zgodnie przyznają, że w ten sposób Platforma wspiera Giertycha.

"Godniej wyglądała ewakuacja z Titanica" - kwituje Szacki.

Kopacz nie pomoże

Obecny kształt list to jedynie propozycje przedstawione przez regiony. Musi je jeszcze zaakceptować Ewa Kopacz z zarządem krajowym. Według "Rzeczpospolitej" premier nie ma jednak takiej siły politycznej, by drastycznie przebudować listy. Platformą rządzą baronowie.

Więcej na stronach Polityka.pl i "Rzeczpospolitej".



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM