Lis: Kaczyński zamienił PiS w religię. Jeszcze nie wiadomo, czy będzie to religia panująca w Polsce

"Innej takiej partii i takiej religii nigdzie w Europie nie ma" - pisze Tomasz Lis o PiS w "Newsweeku". Jego zdaniem podziały polityczne w Polsce odpowiadają "gigantycznym różnicom wrażliwości i estetyki".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Tomasz Lis przekonuje w "Newsweeku", że polityczna wojna między PO i PiS skrywa silne, ponadpolityczne podziały. "To gigantyczna różnica wrażliwości i estetyki". Stąd ma brać się siła i przewlekłość "plemiennej wojny" w Polsce.

"On zamienił PiS w religię"

Publicysta wylicza różnice między zwolennikami PiS i PO. I tak: dla jednych liberalna demokracja ma być wartością samą w sobie, dla drugich jedynie problemem. Dla jednych Unia Europejska to wartość samoistna - dla drugich dojna krowa. Jedni są zwolennikami świeckiego państwa, dla drugich to przykrywka dla "libertynizmu i lewactwa". I tak dalej.

To te podziały, zdaniem Lisa, są największym sukcesem Jarosława Kaczyńskiego. "On zamienił PiS w religię. Innej takiej partii i takiej religii nigdzie w Europie nie ma" - pisze publicysta. "Czy będzie to w Polsce religia panująca, jeszcze nie wiadomo" - dodaje.

Więcej w najnowszym "Newsweeku".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM