W piątek Duda widział zgliszcza, w sobotę piękną Polskę. Tym: Ależ pędzi ten pociąg historii. Aż łby urywa

W piątek - zgliszcza. W sobotę - piękna Polska. "Tak nam się z piątku na sobotę poprawiło, że aż prezydent Duda przyznał to publicznie z mównicy w Alejach Ujazdowskich" - pisze Stanisław Tym w "Polityce". "Ależ pędzi ten pociąg historii. Aż łby urywa. I to wszystko na naszych oczach się dzieje" - dodaje.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Stanisław Tym nie może się nadziwić wolcie, jaką Andrzej Duda wykonał w swym stosunku do Polski.

Kto się zajmie Polską?

"Jeszcze 14 sierpnia przez popękane mury III RP lało się na nas zardzewiałe błocko, a my wszyscy, błąkając się po wertepach, szukaliśmy jakiejś drogi wyjścia z beznadziei. Aż tu nagle 15 sierpnia cała Polska niczym z folderu wycięta. Piękna i coraz silniejsza" - dziwi się felietonista.

Wczoraj ruiny, dziś wystarczy kosmetyczny remont. Strach pomyśleć, co będzie pojutrze - wskazuje Tym. I zastanawia się, czy przypadkiem z Polską po jesiennych wyborach nie będzie tak dobrze, że nie trzeba się już będzie nią zajmować. Bo po co? "Episkopat się nią zajmie w ramach nowej formuły złączenia Kościoła z całym narodem. I to zapewne będzie ostatni cud nad Wisłą" - kwituje Tym.

Stanisław Tym odnosi się do przemówienia prezydenta Dudy w sobotę z okazji Święta Wojska Polskiego. - "Pokazujecie wielkość Polski, wszyscy jesteśmy z was ogromnie dumni, z dumą patrzą na was młodsze pokolenia Polaków i Polek, którzy, gdy zakończycie waszą służbę, zajmą wasze miejsce i dalej będą nieśli dumę polskiego oręża" - powiedział Duda do żołnierzy.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM