Czy referendum ws. JOW może być odwołane? Może. A dodatkowe pytania? Tu jest kłopot. Konstytucjonalista tłumaczy

- Prezydent mógłby odwołać referendum, ale jedynie za zgodą Senatu - przyznał w Radiu TOK FM dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z UW. Zmiana terminu głosowania też jest możliwa. Ale już z dopisaniem kolejnych pytań może być problem.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Nie kończy się zamieszanie wokół planowanego na 6 września referendum. Bronisław Komorowski, rozpisując je, planował trzy pytania: dotyczące JOW, finansowania partii politycznych i rozstrzygania wątpliwości podatkowych na korzyść podatnika.

Pojawiają się jednak coraz to nowe pomysły. PiS chce, by dodać kolejne pytania, m.in. dot. przywrócenia wieku emerytalnego i edukacji sześciolatków. Janusz Palikot proponuje pytania o finansowanie Kościoła i religię w szkołach. Padają propozycje przełożenia, a nawet odwołania referendum, które zdaniem wielu komentatorów i tak nie będzie wiążące (głosować musi połowa uprawnionych).

Które z tych pomysłów mają szanse na realizację? Jakub Janiszewski pytał o to dr. Ryszarda Piotrowskiego, konstytucjonalistę z UW.

Odwołanie referendum

- Prezydent mógłby odwołać referendum, ale jedynie za zgodą Senatu - przekonywał dr Piotrowski. Konstytucjonalista podkreślał, że żaden przepis nie daje głowie państwa prawa do samodzielnego zarządzania referendum. - A z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego wynika, że prezydent nie może realizować swoich zadań konstytucyjnych dowolnie, a jedynie we współdziałaniu z innymi organami państwowymi - wyjaśniał dr Piotrowski.

Zmiana terminu referendum

Czyli przeprowadzenie go wraz z październikowymi wyborami parlamentarnymi. Według dr. Piotrowskiego jest to możliwe, ale i tu ewentualna decyzja prezydenta wymagać będzie zgody Senatu.

Dodatkowe pytania

Kwestia dodania pytań do trzech już przewidzianych w referendum sprowadza się według dr. Piotrowskiego do zmiany stosownego prezydenckiego postanowienia. Problem tkwi jednak gdzie indziej.

Według ustawy najpóźniej 40 dni przed datą referendum uprawnione podmioty - partie polityczne, organizacje społeczne - powinny zgłosić swój udział w kampanii referendalnej do PKW. Ten termin upłynął 28 lipca. I jeśli dodać nowe pytania, organizacje zainteresowane kampanią referendalną nie będą już mogły dopisać się do listy w PKW. I legalnie lobbować za głosowaniem w określony sposób. - Tego terminu nie można zlekceważyć - skwitował dr Piotrowski.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM