Przykładowa audycja referendalna w TVP? Ponad 7 minut, 3 identyczne klipy i 13 plansz "nie dostarczył audycji"

"Podmiot nie dostarczył audycji referendalnej" - taką planszę zobaczymy przed wrześniowym referendum wiele razy. Nadawca publiczny udostępnił czas antenowy, zgłosiło się kilkadziesiąt podmiotów, bloki audycji zaczęto nadawać... jednak bez części klipów, których nie dostarczono. Zamiast nich, TVP nadaje po 10 sekund ciszy.
Według rozporządzenia Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, przed referendum zarządzonym na 6 września, publiczne media nadają bezpłatne audycje referendalne.

W TVP 1 i TVP 2 nadawanych jest sześć godzin audycji, w TVP Polonia dodatkowe trzy godziny, a w telewizjach lokalnych 10 godzin audycji. Bloki audycji wyświetlane są codziennie - po dwa bloki na każdej z anten. Do tego w Polskim Radio usłyszymy po 8,5 godziny audycji w Jedynce i Trójce, ponad 4 godziny w Dwójce i Czwórce, a do tego 5 godzin w Radio dla zagranicy i aż 15 godzin w stacjach lokalnych.

Według informacji branżowego serwisu Press, pierwotnie do PKW zgłosiło się 99 podmiotów, które wystąpiły o możliwość emitowania bezpłatnych audycji w mediach publicznych podczas kampanii przed referendum.

"Na darmowy czas antenowy w tegorocznej kampanii referendalnej mogą liczyć partie polityczne, które otrzymały co najmniej 3 proc. poparcia w wyborach do Sejmu, koalicje partii politycznych z sześcioprocentowych poparciem, kluby posłów i senatorów, kluby parlamentarne. Stowarzyszenia i fundacje mają prawo do bezpłatnej kampanii w telewizji i radiu, ale tylko, jeśli zostały zarejestrowane co najmniej rok wcześniej. Ich cele statutowe muszą być związane z przedmiotem referendum" - czytamy.

A jak jest w praktyce?

W sieci można znaleźć kilka nadanych już bloków. Obejrzeliśmy trzy z nich, oto co zobaczyliśmy:

Pierwszy z bloków został wyemitowany 21 sierpnia o godzinie 14:40 na antenie TVP2. Wśród 20 audycji, tylko siedem zostało faktycznie nadanych - trzy z nich były identyczne. Pozostałe 13 podmiotów nie dostarczyło audycji referendalnej. Co to oznacza? Otóż przez nieco ponad siedem minut zobaczyć można siedem 30-sekundowych klipów (właściwie tylko cztery różne) i 13 10-sekundowych klipów z planszą z nazwą podmiotu i informacją, że nie dostarczył on audycji referendalnej.

Owo powtarzające się nagranie, to klip przygotowany przez Ruch Obywatelski Na Rzecz JOW-ów. "To ręce polityka. Drżą, a pije niezwykle rzadko. On wie, że po wprowadzeniu Jednomandatowych Okręgów Wyborczych ci, którzy postawili na niego krzyżyk, rozliczą go" - słyszymy głos lektora.



Kolejny blok trwał niemal 10 minut i został wyemitowany na antenie TVP1, 21 sierpnia o 6 rano. Nadanych zostało dziewięć z 24 audycji (dwie identyczne - te same, co w poprzednim spocie). 15 podmiotów nie dostarczyło swoich klipów.

Trzeci blok został nadany tego samego dnia, o 6:45 w TVP2 i trwał ponad 12 minut. Tu rezultat jest nieco lepszy - audycje dostarczyło 18 z 28 wybranych podmiotów. Oczywiście spoty znów się powielały. Klip z "rękami polityka" został pokazany pięć razy, w tym raz jeden bezpośrednio po drugim.

Referendum a promocja dzieci

Wśród podmiotów, które postanowiły wykorzystać bezpłatny czas antenowy, znalazły się np. Stowarzyszenie Krajowa Rada Sędziów Społecznych, które w swojej audycji mówi o "radialnej karcie wyborczej", Stowarzyszenie Solidarni 2010, promujące Ruch Kontroli Wyborów czy Fundacja Akademia Promocji Dzieci.

W nagraniu tej ostatniej słyszymy: "Już 20 lat pomagamy dzieciom, niepełnosprawnym, młodzieży i osobom poszkodowanym przez los. Kształtujemy zaradność i samodzielność. Promujemy integrację, Europę, demokrację, patriotyzm. Twój głos jest bardzo ważny. Liczy się. Zachęcamy - idź 6 września na referendum". Następnie pojawia się plansza z informacjami o fundacji.

Widocznie ten luźny związek celów statutowych organizacji z przedmiotem referendum, jak w przypadku powyższych podmiotów, jest wystarczający, by skorzystać z czasu antenowego.



DOSTĘP PREMIUM