Sejm: na najbliższym posiedzeniu posłowie (znów) zajmą się obywatelskim projektem zakazu aborcji

Sejm kolejny raz zajmie się projektem ustawy zaostrzającym prawo aborcyjne w Polsce. Poprzednie tego typu inicjatywy były odrzucane.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Jutro posłowie będą dyskutować nad obywatelskim projektem wprowadzającym całkowity zakaz aborcji. Propozycja zmiany obowiązującej obecnie ustawy została przygotowana przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej "Stop aborcji" stworzony głównie przez członków i sympatyków Fundacji Pro-prawo do życia oraz osoby zaproszone. Pełnomocnikiem Komitetu jest Kaja Godek, a jej zastępcą Mariusz Dzierżawski. W gronie współpracowników znalazł się także m.in. prof. Bogdan Chazan.

Obecnie zgodnie z ustawą o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach przerywania ciąży aborcji można dokonywać, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego, np. gwałtu.

Obywatelski projekt ustawy dotyczącej wprowadzenia całkowitego zakazu przerywania ciąży po raz kolejny będzie rozpatrywany przez Sejm. Posłowie zajmą się nim podczas najbliższego posiedzenia zaplanowanego na 9, 10 i 11 września - wynika z porządku obrad opublikowanego na stronach Sejmu. - Do tego tematu wracamy zawsze na początku każdej kadencji i każdą kadencję kończymy rozpatrywaniem takiego projektu. Mam nadzieję, że Sejm decyzję zamknie, co nie znaczy, że prace nie będą mogły być kontynuowane w następnej kadencji- powiedziała na porannym briefingu poprzedzającym trzydniowe posiedzenie marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.

Chcą karać i kobiety, i lekarzy

Obywatelski projekt jest nowelizacją obowiązującej od 1993 r. ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Otrzymał nazwę ustawy ,,o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz niektórych innych ustaw". Projekt dotyczy wprowadzenia całkowitego zakazu przerywania ciąży.

Projekt zakłada stosowanie sankcji karnych wobec każdego, kto dokonuje lub współuczestniczy w zabiegu aborcyjnym. Kto za zgodą kobiety przerwie jej ciążę, ma podlegać karze pozbawienia wolności do lat 3. Taką samą sankcją objęty byłby ten, kto udziela ciężarnej pomocy w dokonaniu aborcji lub ją do tego nakłania.

Z kolei ten, kto dopuściłby się takich czynów, gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej, podlegałby karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

I o wychowaniu seksualnym

Nowelizacja przewiduje także m.in. dodanie do treści art. 4 (na temat nauczania szkolnego o życiu seksualnym człowieka i zasadach odpowiedzialnego rodzicielstwa) zapisu, że nauczanie w tym zakresie musi respektować normy moralne rodziców i wrażliwość uczniów, a udział w takich zajęciach wymaga pisemnej zgody rodziców lub samych pełnoletnich uczniów.

Projekt - po zebraniu jeszcze w maju br. wymaganych 100 tys. podpisów - wpłynął do Sejmu 7 sierpnia i został już skierowany do pierwszego czytania. Posłowie zajmą się nim na jednym z trzech ostatnich posiedzeń tej kadencji, najprawdopodobniej na początku lub pod koniec września.

Zakaz aborcji trafia do Sejmu po raz trzeci. W 2011 i 2013 r. projekty były odrzucane.

Kiedy aborcja jest legalna

Zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, aborcji można dokonać legalnie tylko przy zaistnieniu jednej z określonych przesłanek: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej; gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronioneg oraz gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Ten ostatni punkt bywa nierespektowany - wyraźnie pokazała to sprawa prof. Chazana, który powołując się na klauzulę sumienia odmówił wykonania zabiegu przerwania ciąży. Kobieta musiała donosić ciążę. Dziecko urodziło się z poważnymi wadami, zmarło po kilku dniach.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM