"Platforma idzie na wybory jako antyPiS. Rezygnuje z jakiejkolwiek tożsamości ideowej. To błąd"

"PO idzie na wybory jako antyPiS i zbiera wszystkich, którzy są przeciw PiS. Tak ma to przynajmniej wyglądać" - pisze Wojciech Szacki w serwisie Polityka.pl, komentując umieszczenie Ludwika Dorna i Grzegorza Napieralskiego na listach wyborczych PO. Zdaniem dziennikarza Platforma popełnia błąd.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Wojciech Szacki przekonuje w serwisie Polityka.pl, że umieszczenie na listach PO Ludwika Dorna i Grzegorza Napieralskiego jest błędem. "Transfery do Platformy, które miały być demonstracją siły, wyglądają na oznakę słabości" - ocenia.

AntyPiS

Dziennikarz przyznaje, że sam Dorn "intelektualnie, merytorycznie i retorycznie bije na głowę większość parlamentarzystów". Jednocześnie jednak Szacki nie pozostawia złudzeń: Platformie nie chodzi o wzmacnianie swego klubu kompetentnymi ludźmi, Platformie chodzi o sztandary.

Dorn to wzmocnienie PiS w szeregach PO. Półtora miesiąca do wyborów, a Platforma wywiesiła białą flagę [BLOG]

"PO idzie na wybory jako antyPiS i zbiera wszystkich, którzy są przeciw PiS. Tak ma to przynajmniej wyglądać" - wskazuje Szacki. I powołuje się na rozmowę z jednym z liderów PO, według którego PO rezygnuje z jakiejkolwiek tożsamości ideowej. Platforma ma być "atrakcyjna dla wszystkich, którym nie po drodze z PiS".

Szacki zaznacza jednak, że budowanie wielkiej partii o szerokich skrzydłach odbywało się w czasach kryzysu PiS i potęgi PO. A czasy się zmieniły. "Nieustanne przypominanie przez Ewę Kopacz Krystyny Pawłowicz i Antoniego Macierewicza niczego nie zmieni" - przestrzega.

Więcej w serwisie Polityka.pl >>>

DOSTĘP PREMIUM