"Z kretesem oblewamy test empatii, honoru i realnego poczucia chrześcijańskiej powinności"

"Nie żadnej Al-Kaidy boją się przeciwnicy przyjmowania uchodźców. To najczystszej wody niechęć do obcych, innych" - ocenia Tomasz Lis w "Newsweeku". Zdaniem publicysty, niechęć do przyjmowania uchodźców powinna nam odebrać "prawo do dobrego samopoczucia".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

 Tomasz Lis nie ma wątpliwości, że Polska powinna otworzyć drzwi dla uchodźców. Krytykuje powszechną niechęć do przyjmowani ludzi, którzy uciekli przed wojną domowa i Państwem Islamskim.

"Oto żałosny egoizm i nietolerancja zakładają szatki troski o nasza wspólnotę, bezpieczeństwo i chrześcijańską spoistość. Na razie, jako państwo i społeczeństwie, z kretesem oblewamy test na przywiązanie do wartości obywatelskich, więcej - test empatii, honoru i nie deklarowanego, ale realnego poczucia chrześcijańskiej powinności" - ocenia w najnowszym wydaniu "Newsweeka".

Według Lisa, "nie żadnej Al-Kaidy boją się przeciwnicy przyjmowania uchodźców". O wszystkim decyduje "najczystszej wody niechęć do obcych, innych".

W niczym lepsi nie jesteśmy

Jak ocenia naczelny tygodnika "Newsweek", niechęć wobec uchodźców, "do pomagania innym" powinna nam odebrać "prawo do dobrego samopoczucia".

"Powinno być ono jeszcze gorsze, gdy skonfrontujemy się z tym, jak w tej sprawi zachowują się Niemcy. Poniekąd ex definitione mniej moralni niżmy, naznaczeni winą i pozbawienia empatii, jak lubimy myśleć" - napisał Lis.

A to właśnie Niemcy, na których lubimy patrzeć z góry, pokazują jak należy zachowywać się w obliczu tragedii innych ludzi.

Film dokumentalny o uchodźcach z Syrii ''Pustynne historie'' do obejrzenia w Kinoplex.pl [ZA DARMO]



DOSTĘP PREMIUM