Polacy bogacą się, a rządząca PO traci. "Bo jej elektorat emocjonalnie biednieje"

"Osiem lat rządów PO-PSL to bogacenie się całego społeczeństwa i spadek nierówności standardowo mierzonych współczynnikiem Giniego. Między 2007 a 2015 r. poziom nierówności obniżył się w Polsce o blisko cztery punkty procentowe. To proces imponujący, bezprecedensowy, niemal rewolucyjny" - ocenia Jacek Żakowski analizując tegoroczną "Diagnozę Społeczną". Dlaczego więc rządząca w tym czasie PO traci poparcie?

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Zdaniem Jacka Żakowskiego, odpowiedzi trzeba szukać w danych dotyczących polskiej klasy średniej. Bo to ta grupa stanowi trzon elektoratu Platformy Obywatelskiej.

"Lata 2013-2015 to spełnienie jej najczarniejszych snów. Wprawdzie zwiększyła ona swoje dochody o ponad dziesięć procent, ale musiała odczuć jak mimo to błyskawicznie traci dystans do najbogatszych, których dochody wzrosły aż o 17 proc.. Klasa średnia wprawdzie nie staje się dosłownie biedniejsza, bo jej dochody rosną, ale emocjonalnie biednieje, bo ucieka jej klasa wyższa, a dogania ją klasa niższa. Finansowo wciąż jeszcze zyskuje, ale społecznie - biednieje" - ocenia na blogu publicysta tygodnika "Polityka".

Jak podkreśla Żakowski, nie tylko na postawie sytuacji w Polsce, niepokoje i strach członków klasy średniej mają bezpośredni wpływ na opinię społeczną. "Bo to klasa średnia jest najbardziej opiniotwórcza, najaktywniej głosuje, pisze, występuje w mediach, przewodzi lokalnym wspólnotom i potrafi narzucić swoje emocje innym" - podkreśla.

Według publicysty "Polityki", można ocenić, że "wspomagając awans niższej klasy niższej, PO zrobiła coś społecznie dobrego, ale dla niej samej i dla jej wyborczego wyniku - ewidentnie złego".

"Bo ważny społeczny cel osiągnęła kosztem trzonu własnego elektoratu. Nie wiem, czy tak chciała, czy po prostu tak jej wyszło - podobnie jak kiedyś Unii Wolności. I z podobnym skutkiem. Choć, daj Boże, nie tak radykalnym" - pisze na blogu Jacek Żakowski.

DOSTĘP PREMIUM