Kto da więcej wyborcom? "Na pomysłach podatkowych PO najbardziej skorzystają wielodzietne rodziny, ale PiS ma asa w rękawie"

PO chce zmienić system podatkowy, PiS stawia na dawanie do ręki pieniędzy na dzieci. I tym może zdobyć serca wyborców. Jak wyliczyła "Rz", na pomysłach Platformy najwięcej skorzystają najbiedniejsi. Więcej osób może "załapać się" na słynne 500 zł na dziecko, proponowane przez Prawo i Sprawiedliwość.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

 Platforma Obywatelska zaproponowała gruntowną reformę systemu podatkowo-składkowego, która zakłada między innymi indywidualnie wyliczany procent podatku do zapłaty. To rozwiązanie premiuje rodziny, bo procent podatku do zapłaty będzie niższy, im więcej będzie członków rodziny.

PiS zmianami w systemie podatkowym się nie zajmuje, obiecuje za to podniesienie kwoty wolnej od podatku i pieniądze dla rodzin z dziećmi.

I to według "Rzeczpospolitej" jest prawdziwym kampanijnym "asem w rękawie".

"Dla gospodarstwa domowego, w którym zarobki osoby pracującej sięgają 2,5 tys. zł brutto miesięcznie (gdy pracują dwie osoby - 5 tys. zł brutto), zyski w skali roku sięgną od 2,5 tys. zł do 5 tys. zł. Oznaczałoby to , że płaca netto wzrośnie o 210-420 zł na miesiąc. Przy płacy minimalnej to aż o 16-32 proc. więcej" - wyliczyła "Rzeczpospolita".

Obiecane przez PiS 500 zł na dziecko dla rodziny "z zarobkami 2,5 tys. brutto (przy jednej lub dwóch pracujących) i dwójką dzieci dostanie 1000 zł na miesiąc, a z trójka 1500 zł".

Jak ocenia "Rz", osoby które zarabiają do około 5 000 zł brutto miesięcznie, "bardziej korzystają na pomyśle PiS". Ale "w przedziale zarobków 5-12 tys. zł korzystniejsze jest rozwiązanie PO".

Ciekawostka jest, że według wyliczeń gazety, "bardzo zamożni single otrzymujący dochody powyżej 40 tys. zł miesięcznie, na jednolitym podatku PO zaczynają tracić, podczas, gdy pomysł PiS wciąż ich premiuje".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM