Putin skradł "show" Obamie w ONZ? Kraśko ponuro: To nie jest dobry czas dla wolności na świecie

- Zazwyczaj amerykańscy przywódcy wykorzystywali szczyt ONZ do przedstawienia amerykańskiej wizji świata, która miała być obowiązująca przez kolejne 12 miesięcy. Właściwie było tak przez 70 lat. Tym razem wyraźnie tak nie było - mówił w Poranku Radia TOK FM Piotr Kraśko, komentując słabnącą rolę Stanów Zjednoczonych na świecie.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Piotr Kraśko był zaskoczony krytycznymi reakcjami amerykańskich mediów na wystąpienie Baracka Obamy na szczycie ONZ. Według CNN "cały blask szczytu skradł Obamie Władimir Putin", a ciekawsi byli nawet przywódcy Chin i Iranu. - Według CNN Obama jedynie bronił swojego miejsca w historii i usiłował dowieść, że decyzje, które podejmował przez siedem lat, nie były tak fatalne - relacjonował Kraśko.

- Zazwyczaj amerykańscy przywódcy wykorzystywali szczyt ONZ do przedstawienia amerykańskiej wizji świata, która miała być obowiązująca przez kolejne 12 miesięcy. Właściwie było tak przez 70 lat. Tym razem wyraźnie tak nie było - zauważył publicysta.

- Przepraszam za patos, ale można pomyśleć, że to nie jest dobry czas dla wolności na świecie. Kilka lat temu, a na pewno w 1989 roku, wydawało się, że demokracja i wolność będą zwyciężać na całym świecie, rozleją się wszędzie. Wydaje się, że teraz świat łatwiej zaakceptuje krwawych dyktatorów, bo oni sprawią, że ludzie nie będą uciekać ze swoich krajów. I siedząc w bogatszych państwach Europy Zachodniej czy Ameryki będzie można mieć poczucie, że żaden dramat się nie dzieje - zakończył Kraśko.

DOSTĘP PREMIUM