Kraśko pyta, czemu PO nie wprowadziła stawki godzinowej. A Tomczyk o unijnych funduszach i stadionach

Piotr Kraśko pytał w "Poranku Radia TOK FM" Cezarego Tomczyka, rzecznika rządu, dlaczego PO przez osiem lat rządów nie wprowadziła minimalnej stawki godzinowej, którą dziś proponuje. - Było bardzo wiele spraw, z którymi wyszliśmy na początku kadencji - zaczął się tłumaczyć Tomczyk.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Powodów, dla których minimalnej stawki nie wprowadzono, musiało być wiele. - Mówiliśmy jasno: nasza obietnica to 300 mld zł dla Polski z funduszy unijnych. Okazało się, że będzie 400 mld - mówił Tomczyk.

- Były dwa priorytety: budowanie fundamentu Rzeczpospolitej, czyli twarda infrastruktura, dorównanie do Zachodu, jeśli chodzi o autostrady, żłobki, przedszkola, stadiony. Drugi priorytet to polityka prorodzinna. Tu też jestem bardzo zadowolony z naszego rządzenia - stwierdził Tomczyk. I zakończył frazą znaną z Ewy Kopacz: - Mamy ścianę, dach, czas na urządzenie mieszkania, stąd nowe propozycje.

DOSTĘP PREMIUM