Już prawie 3 mln podpisów przeciwko TTIP. Kworum zebrano właśnie w Polsce. Będzie kolejne ACTA?

Polska dołączyła właśnie do grona europejskich państw, które zebrały minimum podpisów obywateli przeciwko traktatowi o wolnym handlu między UE i USA (TTIP). Nie wiadomo jednak, czy Komisja Europejska uwzględni niemal 3 mln podpisów, bo jeszcze w ubiegłym roku nie chciała nawet zarejestrować inicjatywy obywatelskiej. Aktywiści nie tracą rezonu i wskazują na przykład ACTA.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Ponad 500 organizacji samorządowych w Europie chce, by Unia Europejska wstrzymała negocjacje ws. traktatu o wolnym handlu z USA (ang. TTIP).

Wady i zalety traktatu

Traktat ten ma zminimalizować bariery handlowe między Unią Europejską a USA, czyli cła czy odmienne standardy dotyczące produktów i usług. Ma to dać impuls gospodarkom zaangażowanych państw w postaci większego wzrostu PKB. USA i UE dzięki ścisłej współpracy mają też stawić czoła rosnącym w siłę Chinom.

Co trzeba wiedzieć o TTIP? Zobacz >>>

Jednak według inicjatorów akcji "Stop TTIP", w tym kilkudziesięciu polskich organizacji samorządowych, traktat niesie ze sobą wiele zagrożeń. Zdaniem aktywistów porozumienie może doprowadzić do obniżenia standardów zatrudnienia, ochrony środowiska i konsumenta, deregulacji usług publicznych, a także niekorzystnych rozstrzygnięć w sporach zagranicznych inwestorów z państwami. Ogromne kontrowersje wzbudzają też tajne negocjacje między USA i Unią. Część dokumentów Komisja Europejska ujawniła dopiero pod naciskiem opinii publicznej.

Komisja odrzuciła wniosek

Chcąc wpłynąć na Komisję Europejską, aktywiści zawiązali Europejską Inicjatywę Obywatelską. Jak ona działa? Po zebraniu określonej liczby podpisów (kworum) w siedmiu państwach unijnych i miliona w całej wspólnocie, Komisja musi rozpatrzyć projekt i zorganizować wysłuchanie publicznej w Parlamencie Europejskim.

Jednak jeszcze jesienią ubiegłego roku Komisja Europejska odrzuciła wniosek o rejestrację inicjatywy, tłumacząc że... wykracza ona poza jej kompetencje. Aktywiści złożyli skargę na tę decyzję w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości i postanowili nie rezygnować ze zbiórki podpisów.

Będzie drugie ACTA?

Dziś mają ich niemal trzy miliony, a zbiórka trwa jeszcze do 6 października. Marcin Wojtalik z Instytutu Globalnej Odpowiedzialności, jednego z koordynatorów akcji w Polsce, podkreśla że z tak dużą liczbą podpisów Bruksela będzie musiała się liczyć. Zwłaszcza że, jak mówi, wątpliwości aktywistów podziela wielu europarlamentarzystów.

Nawet jednak jeśli sąd przyzna rację protestującym, Komisja Europejska nie będzie zobligowana do wprowadzenia jakichkolwiek zmian w prawie, może więc skończyć się na dyskusji europosłów. Wojtalik jest jednak optymistą. Przypomina, że protesty ws. ACTA też były oddolne i nieoficjalne, a przyniosły oczekiwany skutek. - Nie zniechęcamy się - zaznacza.

TTIP przepadnie?

Wiele wskazuje na to, że aktywiści mają jeszcze sporo czasu na protesty. Jak podaje portal Politico.eu, negocjacje między Unią i USA utknęły na kilku ważnych punktach. A rozmowy nie są nawet na półmetku. Europejscy politycy obawiają się, że nie TTIP nie zostanie przyjęty przed końcem kadencji prezydenta USA, Baracka Obamy, jednego z orędowników traktatu. W Brukseli przebąkuje się nawet, że traktat w ogóle nie wejdzie w życie.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM