Staniszkis o starcie córki w wyborach: Zaskoczyła mnie. Szkoda jej czasu i nerwów

Joanna Staniszkis, córka znanej socjolog, startuje w wyborach parlamentarnych z list Nowoczesnej Ryszarda Petru. - Dziwię się, że chce się angażować w politykę, która od dawna pozostaje na jałowym biegu, a poziom ludzi do niech wchodzących nie jest zbyt wysoki. Moim zdaniem szkoda jej czasu i nerwów - mówi jej matka, prof. Jadwiga Staniszkis.
Zaskoczyła mnie - mówi o córka prof. Jadwiga Staniszkis. Jej córka, Joanna, startuje z list Nowoczesnej Ryszarda Petru. - Nie spodziewałam się, że będzie chciała wejść do polityki - mówi w wywiadzie dla "Wprost" znana socjolog. - Jest osobą, która może dużo powiedzieć na temat edukacji. Chodziła do szkoły średniej w Stanach Zjednoczonych. Ma amerykański doktorat. Jest świetną nauczycielką w liceum. Uczy matematyki po angielsku i potrafi każdego, kto przyjdzie do takiego liceum, wykierować na przyszłego studenta Oxfordu czy Cambridge. Zrobiła dodatkowe studia z filozofii. Jest na pewno lepszą matką dla trojga swoich dzieci, niż ja byłam dla niej. Potrafi to wszystko ogarnąć. Dziwię się, że chce się angażować w politykę, która od dawna pozostaje na jałowym biegu, a poziom ludzi do niech wchodzących nie jest zbyt wysoki. Moim zdaniem szkoda jej czasu i nerwów, ale chce spróbować i chce pomóc Petru - mówi Staniszkis.

Dodaje, że "z zaciśniętymi zębami" zagłosuje na PiS. - Wolę Petru od zdemoralizowanej do szpiku kości Platformy. Powinien dostać się do Sejmu - mówi prof. Staniszkis.

Cała rozmowa w najnowszym numerze tygodnika "Wprost".



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM