Lis namawia do wielkiej koalicji przeciwko PiS. "Wszystko lepsze niż jedynowładztwo żądnego zemsty Kaczyńskiego"

Czy egzotyczna tęczowa koalicja PO, PSL, Zjednoczonej Lewicy i Nowoczesnej byłaby lepsza niż rządy PiS? - zastanawia się w "Newsweeku" Tomasz Lis. I szybko odpowiada, że wszystko jest lepsze niż "jedynowładztwo żądnego zemsty Kaczyńskiego".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Lis przedstawia "za" i "przeciw" powstaniu koalicji wszystkich przeciwko PiS, którą publicysta robocza nazywa "Koalicją Obrony Demokracji".

Przeciw

Powodów, by taka koalicja nie powstawała, jest wiele. Według Lisa Zjednoczona Lewica i Petru nie mają interesu, by brać pokawałkowaną władzę. Powinni raczej okrzepnąć i czekać na lepszy dla siebie moment. Samoa PO jest też zmęczona swymi rządami, nie ma energii, pasji, determinacji i pomysłów. Lis wskazuje, że przydałby się jej pobyt w poczekalni od władzy.

Prawdziwy problem pojawia się jednak dopiero wtedy, gdy wszystkie te niedomagające partie złożyć w koalicję. Powstanie wówczas twór potencjalnie dysfunkcjonalny, narażony na rozpad. A to oznacza kolejne wybory. "A wtedy PiS bierze wszystko. Zmienia konstytucję i mamy putinadę w wersji polskiej" - ostrzega Lis.

Za

Mimo tych przeciwności Lis wskazuje, że ta trudna koalicja byłaby i tak "stokrotnie lepsza niż jedynowładztwo żądnego zemsty Kaczyńskiego". "Każdy tydzień, miesiąc i rok normalności jest lepszy niż każdy tydzień, miesiąc i rok mroku oraz rozpierduchy" - kwituje Lis.

Więcej w najnowszym "Newsweeku" >>>



DOSTĘP PREMIUM