Najpierw obgadywali Millera, a potem karnie za nim idą. Według Nowackiej to jest właśnie szacunek

To wideo widzieli wszyscy. Najpierw Joński, Gawkowski i Balt mówią o końcu Leszka Millera, a po chwili karnie idą za swoim wodzem. - Trudno się dziwić, że czasem zachowują szacunek względem lidera partii - zaskoczyła w Poranku Radia TOK FM Barbara Nowacka.


- Ale wcześniej mówili, że Miller musi odejść - zdziwił się prowadzący audycję Piotr Kraśko. - I zmiany będą konieczne, w przypadku SLD to oczywiste - odparła Nowacka.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM