"Niepodległość to wielkie święte słowo. Ale nie pójdę w jutro w Marszu. Bo jest on zamknięty i zawłaszczony"

Kornel Morawiecki, poseł Kukiz'15 i b. działacz opozycji tłumaczy, czemu nie pójdzie na Marsz Patriotów.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas



11 listopada w Warszawie odbędzie się kilka imprez związanych z obchodzeniem rocznicy odzyskania niepodległości. Odbędzie się np. bieg oraz Marsz organizowany przez środowiska określające się jako patriotyczne - w Warszawie pójdzie Marsz Niepodległości, we Wrocławiu - Patriotów. W związku z tym drugim wydarzeniem wybuchł skandal - plakaty zapowiadające imprezę są kopią plakatów, które używane były w hitlerowskich Niemczech.

Czy Kornel Morawiecki, jeden z nowo wybranych posłów, weźmie w nim udział? - Marsz patriotów jest bardzo zawłaszczony i za bardzo zamknięty. Sama inicjatywa mi się podoba, i parę razy chodziłem w marszu. Mówiłem młodszym kolegom, że to powinna być inicjatywa ogólnopolska. I bez względu na pretensje, jakie mają do władz, to wszyscy - prezydent Polski, premier, prezydent Warszawy - powinni być zaproszeni i uczestniczyć w nim. Niepodległość to wielkie, święte słowo i ono powinno nas łączyć. Za tę ideę przelewały krew pokolenia Polaków - mówił poseł ugrupowania Kukiz'15, w nowym Sejmie marszałek-senior.

- Dlatego też nie idę, bo to marsz wyłączający - wyjaśnił Morawiecki.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM