Dudzie grozi Trybunał Stanu? Stępień mocno: "Prezydent łamie prawo!". Poszło o sędziów Trybunału Konstytucyjnego

Prezydent Duda nie chce przyjąć ślubowania pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez poprzedni Sejm. - Niewykonywanie ustaw rodzi sankcje w postaci uruchomienia procedury przed Trybunałem Stanu - podkreślił w TOK FM Jerzy Stępień, były prezes TK. Trudno jednak oczekiwać, by posłowie PiS przegłosowali ewentualny wniosek w tej sprawie.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Wczoraj prezydent Andrzej Duda oświadczył, że pięciu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego zostało wybranych wbrew "zasadom demokratycznym". - Mieliśmy gwałtowną zmianę ustawy, mieliśmy wybieranie sędziów na siłę, w ostatnim dniu, mimo protestów ówczesnej opozycji, protestów moim zdaniem uzasadnionych - mówił. Dodał, że powstało wrażenie, jakby PO chciała "zdominować" trybunał, "wybierając swoich sędziów i zabezpieczając swoje interesy". Przyznał, że "ma problem" z przyjęciem ślubowania nowych sędziów.

Trybunał sparaliżowany?

- To łamanie prawa, uniemożliwienie rozpoczęcia kadencji sędziów jest paraliżowaniem pracy Trybunału Konstytucyjnego - grzmiał Jerzy Stępień w Poranku Radia TOK FM. Wskazywał, że prezydent wywiera jawny nacisk na sędziów. - Nie bądźcie tacy pewni, wszystko zależy od nas. Możemy nawet zmienić konstytucję i wyeliminować TK. Bo dlaczego nie? - mówił były prezes trybunału.

Stępień podkreślał, że "rzeczą prezydenta jest przyjąć ślubowania" i nie jest to czas na oceny prawa, które pozostaje w mocy. - Dopóki ustawa nie zostanie uchylona czy znowelizowana, ta ustawa obowiązuje. I trzeba ją wykonać - mówił Stępień, przypominając że za niewykonywanie prawa grozi Trybunał Stanu. Trudno jednak oczekiwać, by mające sejmową większość PiS przegłosowało ewentualny wniosek w tej sprawie.

PiS skargę składa, później wycofuje

O co poszło? W czerwcu Sejm przyjął nowelizację ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Miała ona usprawnić pracę sędziów, umożliwiając im orzekanie w przyśpieszonym trybie. Równocześnie posłowie koalicji PO-PSL powołali pięciu nowych sędziów w miejsce tych, których kadencja kończyła się w 6 listopada i na początku grudnia. Prezydent wciąż nie odebrał od nich przysięgi, a byli sędziowie TK w liście otwartym napisali, że paraliżuje to pracę trybunału.

PiS ostro krytykowało poprawkę ustawy i powołanie nowych sędziów. I podważając konstytucyjność zmian... złożyło wniosek do TK o zbadanie zgodności ustawy o TK z ustawą zasadniczą. Teraz jednak, jak pisze "Gazeta Wyborcza", PiS wniosek wycofało. Dlaczego? Politycy partii Jarosława Kaczyńskiego sprawy nie komentują.

Prezydent Duda jednak nie ustępuje. Wskazuje choćby, że ustępujący Sejm wybrał następców sędziów, którzy odchodzą za miesiąc, podczas trwania kolejnej kadencji. Jerzy Stępień mówił jednak w Poranku Radia TOK FM, że nie można podważać zasadności wyborów trzech sędziów, których kadencja powinna rozpocząć się na początku listopada. Przypomniał też, że sam krytykował nowelizację ustawy o TK. Ale to nie powód, by blokować nominacje sędziów.

DOSTĘP PREMIUM