Morawiecki: Zaprosiłem Nowacką i Zandberga. Symbolicznie, przez chwilę, lewica znajdzie się w Sejmie

Kornel Morawiecki, marszałek senior i poseł Ruchu Kukiz'15, powiedział w ?Rzeczpospolitej?, że na inaugurację Sejmu zaprosił m.in. Barbarę Nowacką i Adriana Zandberga. - Symbolicznie, przez chwilę, reprezentacja lewicy znajdzie się w Sejmie - zaznaczył.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Kornel Morawiecki powiedział w "Rzeczpospolitej", że na pierwsze posiedzenie Sejmu zaprosił liderów ugrupowań, które nie dostały się do Sejmu, a zarejestrowały listy w całym kraju. Chodzi o Barbarę Nowacką ze Zjednoczonej Lewicy, Adriana Zandberga z Partii Razem i Janusza Korwin-Mikkego z KORWiN. W odniesieniu do dwóch pierwszych Morawiecki powiedział: - Symbolicznie przez chwilę reprezentacja lewicy znajdzie się w Sejmie.

Konstytucja na miarę XXI wieku

Morawiecki zapowiedział też w "Rzeczpospolitej", że chce zaproponować "nową wizję konstytucji". Myśl rozwinął w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego". Jego zdaniem w "konstytucji na miarę XXI wieku" nie wystarczy rozstrzygać, czy najlepszy będzie system prezydencki czy kanclerski. - Trzeba iść głębiej, z wizją - przekonuje. Zaznacza, że trójpodział władzy "nie jest wystarczający". - Mamy jeszcze władzę pieniądza i mediów. Musimy wprowadzić rozwiązania, które nie pozwolą, aby wielki kapitał rządził polityką i mediami - mówił.

Platforma totalną opozycją?

- Boję się, że PO będzie opozycją totalną - powiedział Morawiecki "Rzeczpospolitej". I ubolewa, że rzecznik PO nazwał ministerialną nominację dla Macierewicza "największym kłamstwem ostatnich 25 lat". - Nazywać to największym oszustwem ostatniego 25-lecia w świetle tego, co się stało z majątkiem narodowym po 1989 i wieloma aferami? Niepotrzebne słowa - stwierdził Morawiecki.

Macierewicz? "Przewidywalny"

Niedawno Morawiecki zaskoczył stwierdzeniem, że "Antek będzie dobrym ministrem". Teraz poszerzył wątek. - Nie obawiałbym się Antoniego Macierewicza jako szefa MON - powiedział. - W sprawach zasadniczych Macierewicz jest przewidywalny, mimo że mam do niego sporo pretensji - dodał. A pretensje dotyczą sposobu lustracji i oceny przyczyn katastrofy smoleńskiej.

Więcej w "Rzeczpospolitej" i "Gościu Niedzielnym".



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM