SLD chcą rządzić tylko mężczyźni

Jak wynika z informacji ?Rz?, jest trzech chętnych do objęcia stanowiska szefa SLD. To Włodzimierz Czarzasty, Jerzy Wenderlich, Krzysztof Gawkowski. Nie wiadomo, czy nowego przewodniczącego wybierać będzie, jak do tej pory, kongres partii, albo jak w PO - wybory będą powszechne.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

 Decyzja w sprawie trybu wyborów następcy Leszka Millera zapadnie 12 grudnia. Wtedy też, podczas konwencji Sojuszu Lewicy Demokratycznej, mamy poznać kandydatów na nowego szefa.

Na razie, jak informuje "Rzeczpospolita", obecnie liczą się trzy kandydatury: szefa mazowieckiego Sojuszu Włodzimierza Czarzastego, byłego wicemarszałka Sejmu Jerzego Wenderlicha i sekretarza generalnego partii - Krzysztofa Gawkowskiego.

Nie ma ucieczki od zmian

Według nieoficjalnych informacji gazety, ustępujący przewodniczący Leszek Miller wspiera Czarzastego.

"Na razie nikt nie jest pewny swego, wszyscy wciąż liczą szable. Niezależnie od rozstrzygnięcia SLD czeka jednak rewolucja. Z naszych informacji wynika, że jeśli w partii nie wygra frakcja zmiany i otwarcia się na różne środowiska, dojdzie do rozłamu" - informuje "Rz".

Do rozłamu może dojść za sprawą młodszych działaczy i sporej części działaczy samorządowych, którzy uważają, że "dalsze trwanie w marazmie, prowadzi do klęski".



DOSTĘP PREMIUM