"Czy dojdzie do awantury sędziów o togi z biało-czerwonym żabotem i biurka?"

"Wbrew konstytucji - jest 18 sędziów - dziesięciu starych, trzech wybranych przez PO i pięciu przez PiS. I nie ma instytucji, która zgodnie z prawem mogłaby rozstrzygnąć ten spór. Czy dojdzie więc do awantury sędziów o togi z biało-czerwonym żabotem i biurka?" - pyta Michał Szułdrzyński z "Rz". 9 XII czeka nas kolejne orzeczenie TK w sprawie ustawy o trybunale.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

 Tym razem sędziowie zajmą się badaniem zgodności z konstytucją przygotowanej przez PiS nowelizacji ustawy o TK.

Wieczorne prezydenckie orędzie, w którym zabrakło miejsca na odniesienie się do wydanego kilka godzin wcześniej orzeczenia, pokazało, że rządzący nie zamierzają respektować postanowień TK.

"Dotychczas wyroki Trybunału Konstytucyjnego kończyły spory prawne i polityczne. Działo się to w myśl art. 189 ustawy zasadniczej, który głosi, że orzeczenia TK są ostateczne. Tym razem będzie jednak inaczej" - komentuje Michał Szułdrzyński.

Niekończący się chaos

Jasne orzeczenie trybunału nie rozwiązuje - w świetle politycznych decyzji - ani jednego problemu. Choćby tego, ilu sędziów trybunału mamy.

Politycy i zwolennicy PiS będą powtarzać, że do dziesięciu starach sędziów powinno dołączyć pięcioro wybranych w środę przez Sejm. Dla PO i Nowoczesnej, prócz dziesięciu starych mamy trzech wybranych przez poprzedni Sejm, od których prezydent Duda nie chce odebrać ślubowania.

"Faktycznie jednak wygląda na to, że dziś - wbrew konstytucji - jest 18 sędziów - dziesięciu starych, trzech wybranych przez PO i pięciu przez PiS. I nie ma instytucji, która zgodnie z prawem mogłaby rozstrzygnąć ten spór. Czy dojdzie więc do awantury sędziów o togi z biało-czerwonym żabotem i biurka?" - pyta Szułdrzyński. Przypomnijmy, czterech sędziów wybranych w środę i zaprzysiężonych w nocy przez prezydenta Duda stawili się w siedzibie TK już wczoraj rano.

Awantura o trybunał, to nie pierwszy "gorszący spór" w najnowszej historii Polski. Szułdrzyński przypomina słynny spór o krzesło, między Lechem Kaczyńskim i Donaldem Tuskiem. "Polska demokracja przetrwa pewnie i gorszące spory o krzesło w Trybunale Konstytucyjnym. Ale ani nasze państwo, ani nasza demokracja nie będą od tego lepsze" - podsumowuje publicysta "Rz".



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM