Posłanka Pawłowicz demaskuje: Sędziowie przyszli na rozprawę z gotowym wyrokiem. TK jest niewiarygodny

"Prezydent przyjął już ślubowanie od czterech sędziów i nie sądzę, żeby przyjął kolejne" - mówi Krystyna Pawłowicz w rozmowie z "Rz". Posłanka PiS nie widzi powodu, do zmiany kursu wobec TK, czyli do respektowania wyroku trybunału. Wg Pawłowicz, intencje sędziów sa oczywiste. "Trybunałowi chodziło tylko o to, żeby podważyć wiarygodność naszego wyboru i nie dopuścić, by pięciu sędziów, których w środę wybraliśmy, weszło w skład Trybunału" - przekonuje.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

 Krystyna Pawłowicz, co warto przypomnieć jest profesorem prawa. Ale orzeczeniem TK nie zamierza się przejmować. Tak jak inni politycy Prawa i Sprawiedliwości.

"TK jest niewiarygodny. Sędziowie przyszli na rozprawę z gotowym wyrokiem" - obwieściła w rozmowie z "Rzeczpospolitą".-

Dowody? "Pytania były bardzo powierzchowne. Ta rozprawa była krótka, ale po zarządzeniu godzinnej przerwy sędziowie przyszli z wielostronicowymi uzasadnieniami napisanymi na maszynie, które później tylko odczytywali. Właściwie szukali tylko potwierdzenia swoich tez i skupili się nie na rozpatrywaniu zarzutów, ale na podważaniu prawomocności uchwał przyjętych przez Sejm w sprawie wyboru sędziów" - odpowiada Krystyna Pawłowicz.

I przekonuje, że to nie PiS a właśnie Trybunał Konstytucyjny komplikuje całą sytuację. "TK włączył się w proces ustawodawczy i występuje tu jako strona w sprawie. Ściga się niestety z Sejmem, żeby uprzedzać i uniemożliwiać jego działania. Trybunałowi chodziło tylko o to, żeby podważyć wiarygodność naszego wyboru i nie dopuścić, by pięciu sędziów, których w środę wybraliśmy, weszło w skład Trybunału" - oceniła Krystyna Pawłowicz.

"Grozi nam paraliż prac TK. A może właśnie o to chodzi PiS?>>>



DOSTĘP PREMIUM