"Nowa władza nie zamierza rezygnować z "dobrej zmiany". Dobrej dla siebie, złowrogiej dla praworządności"

Wg Adama Szostkiewicza, pod rządami PiS Polskę czeka "fasadowe praworządność i demokracja". "Prawem będzie to, co za prawo uzna Jarosław Kaczyński" - ocenia na blogu publicysta "Polityki".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

 Zdaniem Szostkiewicza, losy TK sa już przesądzone. Kolejnym celem dla Prawa i Sprawiedliwości będą media publiczne i samorządy.

"Nowa władza nie zamierza rezygnować z "dobrej zmiany". Dobrej dla siebie, złowrogiej dla praworządności.

Nie ma demokracji bez praworządności" - podkreśla publicysta tygodnika "Polityka".

Czeka nas więc, wg Szostkiewicza, zamiast demokracji konstytucyjnej - "demokracja "suwerenna", pisowska odmiana "suwerennej" demokracji putinowskiej czy orbanowskiej".

Czy coś powstrzyma "dobre zmiany"?

Pierwszym sygnałem, że PiS musi się liczyć z przeciwnikami, była sobotnia demonstracja w Warszawie. Zaostrzenie kursu przez rządzących może skonsolidować przeciwników.

Jak ocenia Adam Szostkiewicz kolejną przeszkodą w realizacji programu Prawa i Sprawiedliwości może być ekonomia, która nie jest wrażliwa na argumenty polityków. "Żeby dać, trzeba mieć. Za każdy posiłek ktoś musi jakoś zapłacić" - pisze publicysta.

Jarosław Kaczyński i jego stronnicy mogą mieć też problemy, których źródło leżeć będzie zagranicą. "Póki Polska pozostaje członkiem UE, NATO, Rady Europy i innych organizacji ponadnarodowych, musi brać pod uwagę zagraniczne reakcje polityczne, gospodarcze i medialne na swoją politykę. A jeśli opuści UE, to przestanie się liczyć w NATO. Wówczas Polska zostanie sam na sam z zagrożeniami zewnętrznymi, których dramatycznie przybywa" - podkreśla Szostkiewicz.

"Rozpływa się źródło władzy, umiłowany przez PiS suweren" Bendyk o spadajacym poparciu dla PiS>>>

O przywódcy PiS-u przeczytasz w książce "Jarosław. Tajemnice Kaczyńskiego. Portret niepolityczny" >>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM