"Stracił Pan okazję, by siedzieć cicho". "Oburzony" bp Mering napisał (nieuprzejmy) list do Martina Schulza

- Poprawność polityczna idąca w parze z małostkowością nie sprzyja mądrości. Szkoda, że także Pan stracił okazję, by siedzieć cicho - napisał bp Wiesław Mering w liście do Martina Schulza, przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Biskup włocławski zareagował w ten sposób na słowa Schulza o tym, że wydarzenia w Polsce po zdobyciu władzy przez PiS "mają charakter zamachu stanu". List wysłano w połowie grudnia, kuria opublikowała go dopiero wczoraj.
Bp Wiesław Mering informuje w swoim liście, że przyjął "z wielkim zdumieniem i oburzeniem" opinię przewodniczącego Parlamentu Europejskiego o "zamachu stanu" na Polskę.

Znam Polskę lepiej niż pan

- Naprawdę znam mój Kraj lepiej niż Pan: żyję w mojej Ojczyźnie już 70 lat; zapewniam Pana, że wybory Pana Prezydenta i nowego Rządu w Polsce nie są dowodem braku demokracji. Wybory ukazały, że większość zwykłych obywateli mojego kraju chce zmiany - napisał bp Mering do Martina Schulza.

- Problem w tym - stwierdza dalej biskup włocławski - że ci, którzy mieli dotąd władzę, na tej decyzji tracą; nie chcą się zatem poddać werdyktowi wyborów i wykorzystują dla swoich interesów także Parlament Europejski - pisze bp Mering.

- Parlament pod Pańskim kierownictwem zajęty jest na pewno bardzo ważnymi sprawami, m.in. długością płomienia świec i ilością wody w spłuczce - wyzłośliwia się bp Mering. Jego zdaniem, w Brukseli nie ma dziś polityków wysokiej klasy, czyli ludzi poszukujących dobra wspólnego społeczeństw tworzących Unię Europejską.

Cytat z Chiraca

- Poprawność polityczna idąca w parze z małostkowością nie sprzyja mądrości. Szkoda, że - jak to kiedyś mówił pan Chirac - także "Pan stracił okazję, by siedzieć cicho" - skonstatował bp Wiesław Mering.

Nawiązał w ten sposób do 2003 r., gdy prezydent Francji tymi słowami skrytykował państwa wówczas kandydujące do członkostwa w UE - a więc i Polskę - za poparcie twardej polityki Stanów Zjednoczonych wobec Iraku.

Kierując swoje słowa do przewodniczącego PE, bp Mering spodziewa się, że Martin Schulz nie zmieni swego stanowiska i nie przeprosi Polaków. - Trzeba wielkości, by uznać swój błąd - dodał ordynariusz włocławski.

I życzenia...

Na zakończenie swojej korespondencji do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, bp Wiesław Mering życzy Martinowi Schulzowi w "zimowe święta" (tak przecież nazywacie Boże Narodzenie)" - "rozwagi, mądrości i wyobraźni".

List w wersji polskiej i niemieckiej "w związku z kolejnymi głosami napływającymi z Unii Europejskiej, a dotyczącymi sytuacji w Polsce" opublikowała wczoraj na swojej stronie kuria włocławska. List ma datę 15 grudnia.



DOSTĘP PREMIUM