Abp Jędraszewski o in vitro: uderza w godność dziecka, kobiety i mężczyzny. "Czy to jest miłość?!"

Abp Marek Jędraszewski, metropolita łódzki, pochylił się nad kwestią in vitro. - Kościół uważa, że jedynym godnym sposobem powołani do życia, jest akt małżeński, a nie technologia - stwierdził. Wyliczał też: "stworzono ponad 51 tys. zarodków, z czego do procedury in vitro przeznaczono 24.719, a tylko 8 tys. zakończyło się ciążą, ale z tej liczby ciąż urodziło się 3.600 dzieci".
- O tym, że dziecko to dar i błogosławieństwo od Boga, że życie zaczyna się od poczęcia i od poczęcia zasługuje na godność mówił podczas pierwszych w tym roku Dialogów w Katedrze abp Marek Jędraszewski. Odpowiadając na pytania dotyczące zapłodnienia in vitro podkreślił, że nie wszystko, co jest technicznie wykonalne jest zarazem moralnie dobre i zaapelował, by bronić się przed "mentalnością techniczną". Metropolita łódzki odpowiadał m.in. na zadane mu pytanie: dlaczego Kościół wtrąca się do ,,in vitro"? Zaznaczył, że Kościół nie wtrąca się, a żyje tym, czym żyją jego wierni. Dlatego porusza się w Kościele ważne tematy społeczne, polityczne, czy gospodarcze i ekonomiczne.

Nic co ludzkie...

- Nic, zatem co ludzkie nie jest obce Kościołowi, a Kościół to wspólnota ludzi, która przyjęła orędzie Chrystusa. Która, aby się zrozumieć musi patrzeć na Chrystusa, jako doskonałego człowieka, i w Jego kluczu zrozumieć problemy jakie go dotykają. Dlatego Kościół zajmuje się człowiekiem i ludzkimi problemami - mówił abp Jędraszewski.

Abp Jędraszewski podkreślił, że Kościół wciąż przypomina: Nie zabijaj, ale raczej chroń życie, chroń zdrowie i szanuj godność ludzką każdego człowieka, niezależnie od jego rasy czy religii, od poziomu inteligencji, stopnia świadomości czy wieku, zdrowia czy choroby.

Abp Jędraszewski tłumaczył też, dlaczego w kwestii in vitro nie może być kompromisów. - Dziecko nie jest produktem, nie jest rzeczą! Jest osobą od chwili poczęcia i przychodzi na świat, jako dar od Pana Boga - mówił hierarcha dodając, że "cel nie uświęca środków" oraz, że "nie można dążyć do dobra, poprzez złe postępowanie".

Aborcja lepsza od in vitro

Metropolita łódzki wskazywał, że jeśli para nie ma dziecka, i wszystko wskazuje na to, że od strony biologicznej jest to niemożliwe, pozostaje adopcja - przyjęcie za swoje dziecko innego dziecka.

- Kościół uważa, że jedynym godnym sposobem powołani do życia, jest akt małżeński, a nie technologia! - podkreślił abp Jędraszewski. Wyraził tez ubolewanie, że wciąż mało dziś mówi się o naprotechnologii. Jego zdaniem "jest to metoda lekarska i zgodna z rytmem życia naturalnego".

Wytykał, że zabieg in vitro jest drogi. Ma też wątpliwości co do skuteczności metody in vitro. Dane ministerstwa zdrowia mówią o tym, że w ramach programu "stworzono ponad 51 tys. zarodków, z czego do procedury in vitro przeznaczono 24.719, a tylko 8 tys. zakończyło się ciążą, ale z tej liczby ciąż urodziło się 3,6 tys. dzieci - przytaczał.

"In vitro uderza w godność"

Metropolita przekonywał, że metoda in vitro uderza nie tylko w godność dziecka ale i małżonków. - Mamy tu do czynienia z ideologią na rzecz "wyboru" i bierzemy w nawias zalecenia moralne i etyczne. Wiem to z relacji osób, które zgodziły się na tę metodę. Kobieta, która poddana jest bolesnym zabiegom, przygotowującym na przyjęcie zarodka. To także upokarzające dla mężczyzny. Czy to jest miłość? - pytał hierarcha.

Wskazywał, że małżeństwo katolickie powinno mieć jeden cel iść przez życie tak, by się zbawić, by sobie w małżeństwie pomagać. - To prawda, że radością jest dziecko, ale to nie jest produkt - by go posiadać! To nie jest rzecz! To jest Boży dar! Oto trzeba się modlić, widząc w dziecku przejaw Bożego błogosławieństwa - podkreślił.

Abp Jędraszewski zwracał uwagę, że nie wszystko co jest technicznie wykonalne jest zarazem moralnie dobre? - Przed tą mentalnością techniczną, należy nam się bronić. Przed nią przestrzegał Jan Paweł II. Człowiek powinien iść za tym, co mówi moralność, bo gdy idziemy za techniką, możemy się pogubić - przestrzegł metropolita łódzki.

DOSTĘP PREMIUM