"Nie idźmy na wojnę polsko-niemiecką. Nie jest rozsądne dorysowywanie Merkel wąsików a la Hitler"

"Dalsze pogarszanie stosunków z Niemcami nie jest w interesie Polski, niezależnie od tego, kto nią rządzi" - ocenia Jerzy Haszczyński. Wg szefa działu zagranicznego "Rz", Polska "nie powinna sobie z kluczowego sojusznika w Europie i największego partnera gospodarczego robić dodatkowego wroga".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Tym bardziej, że Zachód - w tym i nasz kraj - znalazł się w wyjątkowo trudnym położeniu.

"Już nic nie jest pewne, nawet przyszłość UE. Nie wiadomo, co dalej z milionami imigrantów i tysiącami potencjalnych terrorystów. Polska wyraźniej dostrzega wyzwania na Wschodzie - niezakończoną wojnę na Ukrainie, niezaspokojone imperialne pragnienia Rosji. To głównie dzięki Angeli Merkel UE nie ignoruje wyzwań i walczy z pokusami, nie rezygnuje z sankcji wobec Moskwy. Nie jest więc rozsądne dorysowywanie jej wąsików a la Hitler" - uważa Haszczyński.

Powstrzymanie emocji jest wskazane, choć - według publicysty - wiele wypowiedzi niemieckich polityków może zaskakiwać i irytywać.

"Pociechą pozostaje, że ostre słowa i deklaracje nie padły dotychczas z ust osób odpowiedzialnych za politykę zagraniczną - ani kanclerz Merkel, ani szefa MSZ Steinmeiera. W Polsce tej zasady trzymają się prezydent Duda i premier Szydło. Niestety, nie czynił tego szef dyplomacji Waszczykowski" - napisał Jerzy Haszczyński w najnowszym wydaniu "Rzeczpospolitej".



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM