Niewesoły Tym: "jasna strona" pokazuje swą bezczelną siłę tylko podczas ciemnych sejmowych nocy

Ani - odtrąbiony przez niezależne media - sukces Szydło w Starsburgu, ani 13 groszy dziennie dopłaty do leków dla seniorów, ani nawet 500 zł na dziecko nie były w stanie uradować Stanisława Tyma. Publicysta smutno podsumowuje ostatnie wydarzenia w Polsce.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Opozycja jest ciemnotą, a rząd za kagankiem oświaty, dlatego postanowił wesprzeć 20 mln z budżetu na 2016 r. najnowocześniejszą jego zdaniem prywatną szkołę wyższą - ojca Rydzyka - pisze w "Polityce" Stanisław Tym, satyryk i publicysta. - Najpierw rząd chciał zabrać te pieniądze z dotacji na teatry. Nie zgodził się wpcepremier Gliński, Zabrać ministerstwu Jarosława Gowina też się nie dało, bo to niezgodne z prawem. A ojciec Rydzyk czeka - czytamy w "polityce".

Tym podsumowuje, że "rozwiązanie znalazł niezawodny Jacek Sasin, szary, zwykły poseł PiS". I ogłosił: Będzie wskazany mechanizm, który pozwoli na takie wsparcie". - Znam ten mechanizm. Zabierze się rzecznikowi praw obywatelskich, funduszowi dla powodzian. Nie ma znaczenia komu. Rząd tłumaczyć nie będzie. "Jasna strona mocy to my" - powiedziała w wywiadzie premier Szydło. Przywykliśmy już, że ta jasna strona pokazuje swą bezczelną siłę tylko podczas ciemnych sejmowych nocy - smutno konstatuje Tym. Cały felieton w najnowszej wydaniu tygodnika "Polityka".

Sprawdź satyryczny przewodnik po naszej nowej rzeczywistości "Nowa Polska" >>

DOSTĘP PREMIUM