Prezes TVP: Nie będzie monitoringu, mam sygnały, że "Wiadomości" są za bardzo platformerskie

Prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski nie zamówi monitoringu "Wiadomości", o który prosiła rada programowa, uważająca program za stronniczy - informuje portal press.pl.
Pod koniec stycznia członkowie rady programowej TVP przyjrzeli się kilku wydaniom "Wiadomości". Pod uwagę wzięli sposób doboru informacji w serwisach oraz formę ich przekazywania. Na podstawie przeprowadzonej analizy przyjęli uchwałę, w której zarzucają redaktorom programu uprawianie rządowej propagandy.

Zdaniem rady w przypadku "Wiadomości" w ogóle nie można mówić o zachowaniu zasady pluralizmu w doborze informacji. RP wystąpiła z wnioskiem o przeprowadzenie profesjonalnego monitoringu treści programu. Może się tym zająć Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, ale w uchwale członkowie rady rekomendują zarządowi TVP skorzystanie z usług zewnętrznego ośrodka.

Jak donosi press.pl monitoringu jednak nie będzie. - Rada programowa jest zdominowana przez Platformę Obywatelską, PSL i SLD, które straciły swój monopol i narzędzie propagandy - stwierdza w rozmowie z Press.pl prezes TVP Jacek Kurski. - Teraz "Wiadomości" są spluralizowane i zrównoważone. Mam nawet sygnały, że są za bardzo platformerskie - mówi Jacek Kurski. Czy to sygnały od polityków PiS? - Od różnych - odpiera prezes TVP. - Szefowie programów informacyjnych mają pełną swobodę. Jest wolność i pluralizm - podkreśla.

W styczniu tego roku - po tym, jak Jacek Kurski objął fotel prezesa TVP - w "Wiadomościach" przeprowadzono duże zmiany. W ich wyniku zwolnionych została duża część prezenterów oraz wydawców i reporterów. Stanowisko szefa serwisu stracił Piotr Kraśko, a w jego miejsce pojawiła się Marzena Paczuska.

Obecnie "Wiadomości" są prowadzone przez Danutę Holecką, Krzysztofa Ziemca i Michała Adamczyka.

Zmianom towarzyszył spadek oglądalności. Według badań "Wiadomości" oglądało w styczniu 410 tysięcy osób mniej niż w styczniu ubiegłego roku.



DOSTĘP PREMIUM