Ziobro populizmem walczy o tytuł "Szeryfa Dobrej Zmiany"

"Ziobro chce potraktować Polańskiego z całą surowością tylko dlatego, iż jest on znanym reżyserem i wstawiał się za nim artystyczno-medialny establishment" - ocenia Michał Szułdrzyński. Wg dziennikarza "Rz", postępowanie ministra, to "sygnał dla mas: teraz będziemy się wam chcieli przypodobać, urządzając polowania na przedstawicieli elit".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Dla Michała Szułdrzyńskiego, decyzja min. Ziobry o skierowaniu do SN wniosku o kasację decyzji o odmowie ekstradycji Romana Polańskiego do USA, to nie tylko element gry o "tytuł Szeryfa Dobrej Zmiany".

"Ale minister musi się liczyć z tym, że swoimi działaniami dostarcza partii nowych, jeszcze bardziej zaciekłych przeciwników. Czy Prawa i Sprawiedliwości naprawdę potrzebny jest kolejny front w trwającej od pół roku politycznej batalii?" - pyta dziennikarz "Rzeczpospolitej".

Szułdrzyński zgadza się z min. Ziobrą, że "nie może być tak, iż osoby znane są bezkarne., a zwykły Kowalski musi ponieść konsekwencje swoich czynów".

Ale jak ocenia, zaangażowanie ministra w sprawę nagrodzonego Oscarem reżysera ma czysto polityczny wymiar. "Nawet jeśli kieruje się on szlachetnymi intencjami, jego postępowanie to populizm czystej wody, sygnał dla mas: teraz będziemy się wam chcieli przypodobać, urządzając polowania na przedstawicieli elit" - napisał w komentarzu w dzisiejszym wydaniu "Rzeczpospolitej".



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM