Wielowieyska tłumaczy, czemu Kaczyński nie szanuje daty 4 czerwca. "Pedagogika wstydu"

- Pomniejszenie tego wydarzenia ma tylko taki powód, że Jarosław Kaczyński ma na pieńku z rozmaitymi osobami, które razem z nim doprowadziły do wolnych wyborów - mówiła w radiu TOK FM Dominika Wielowieyska.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Przeglądając tygodniki Wielowieyska zauważyła, że w "Do Rzeczy" Paweł Lisicki oburzył się na Jarosława Kurskiego, który w "Gazecie Wyborczej" nazwał wybory 4 czerwca wolnymi. - Myślę, że Paweł Lisicki nie do końca zdaje sobie sprawę, że te wybory mają wymiar wielkiej wolności. Polacy opowiedzieli się przeciw komunizmowi i PZPR, a za wolnością - mówiła Wielowieyska.

- Taki jest wymiar tych wyborów. A dziś pomniejszenie tego wydarzenia ma tylko taki powód, że Jarosław Kaczyński ma na pieńku z rozmaitymi osobami, które razem z nim doprowadziły do wolnych wyborów. Dlatego usiłuje zniszczyć dobry wizerunek polskiej historii najnowszej. Szkoda, bo to jest ta pedagogika wstydu - zakończyła.

DOSTĘP PREMIUM