Stankiewicz: PiS przed rozliczaniem Amber Gold, powinien zająć się innymi aferami. Bo rządowa prokuratura sobie nie radzi

Sejmowa komisja śledcza ds. afery Amber Gold ma "roznieść w pył Platformę i Donalda Tuska". Jak ocenia Andrzej Stankiewicz , interes oszukanych przez firmę klientów "liczy się znacznie mniej".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

By określić główny cel nowej komisji wystarczy spojrzeć na nazwiska posłów, których do prac skierował PiS. Zdaniem publicysty "Rzeczpospolitej" Andrzej Stankiewicza, "większość ekipy to polityczni bulterierzy, na czele z zaufanym człowiekiem prezesa Kaczyńskiego Markiem Suskim i lubującym się w kontrowersjach Stanisławem Piętą".

Zresztą już proporcje w składzie komisji nie zostawiają wątpliwości. "Wedle sobie tylko znanego algorytmu posiadający 234 posłów PiS dostał w dziewięciooosobowej komisji pięć miejsc, zaś Platforma (posłów 134) - jednego, podobnie jak Kukiz'15 (36 posłów), Nowoczesna (30 posłów) i PSL (16 posłów)" - napisał dziennikarz w najnowszym wydaniu "Rz".

Zdaniem Stankiewicza, "obecna władza ma prawo politycznie rozliczać opozycję za Amber Gold". "Ale najpierw powinna się zająć innymi piramidami finansowymi, z którymi przejęta przez rząd prokuratura nie potrafi sobie poradzić" - podsumowuje.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM