Szułdrzyński: Prezes PiS nie rozumie Zachodu. Wywiadem dla "Bilda" zaszkodził sobie i Polsce

"Udzielanie wywiadu zagranicznej prasie jest elementem dyplomacji. A dyplomacja nie polega na tym, że się mówi to, co się uważa, zupełnie nie zwracając uwagi na kontekst ani na to, jak może zostać odebrana wypowiedź w innym kraju. Bo Jarosław Kaczyński mówił jak do Polaków" - tak wywiad prezesa PiS dla "Bilda" podsumował Michał Szułdrzyński z "Rz".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Dziennikarz uważa, że Jarosławowi Kaczyńskiemu nie udało się przekonać do swoich racji czytelników niemieckiej bulwarówki. Jak przyznaje Michał Szułdrzyński, trudno się domyślić, "jaki cel chciał osiągnąć lider PiS". A wywiad dla najpopularniejszej gazety dawała mu szansę "ocieplenia swojego wizerunku".

"Udzielanie wywiadu zagranicznej prasie jest elementem dyplomacji. A dyplomacja nie polega na tym, że się mówi to, co się uważa, zupełnie nie zwracając uwagi na kontekst ani na to, jak może zostać odebrana wypowiedź w innym kraju. Bo Jarosław Kaczyński mówił jak do Polaków. Ale dla Niemców i czytelników z Zachodu Kaczyński bawiący się polityczną poprawnością będzie się jawił jako ekscentryczny starszy pan, który głosi poglądy na granicy radykalizmu. Lider PiS udowodnił tą rozmową, że zupełnie nie rozumie Zachodu ani obaw, które budzi jego partia" - pisze w komentarzu dziennikarz "Rzeczpospolitej".

Szułdrzyński nie ma wątpliwości, że prezes Prawa i Sprawiedliwości wywiadem dla niemieckiej bulwarówki "

Niemców nie przekonał, a zaszkodził sobie". A to oznacza, że "zaszkodził też Polsce".

Prezes nie jest "władcą"

W wywiadzie dla "Bilda" Jarosław Kaczyński przekonywał Niemców, że demokracja w Polsce nie jest zagrożona, a on nie jest "władcą" kraju. Choć jak stwierdził, "trochę władzy pozostaje też dla szefa partii".

Kaczyński ocenił też, że wdrożona przez Komisję Europejską procedura ochrony praworządności "porusza się całkowicie poza unijnymi traktatami". - To nic innego jak radosna twórczość ku uciesze KE i jej urzędników - ocenił. - Nasze stanowisko jest jasne: Polska jest suwerennym krajem. Chcemy mieć takie same prawa jak wszystkie inne kraje UE - nie większe, ale i nie mniejsze - podkreślił prezes PiS w wywiadzie dla niemieckiej bulwarówki.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM