"'Niezłomny' dał się złamać. Rok straconych złudzeń"

Adam Szostkiewicz krytycznie o prezydenturze Andrzeja Dudy. Publicyście przeszkadza, że prezydent "przyczynił się do pisowskiego zabetonowania polskiej polityki". "Milczał, kiedy powinien był mówić, mówił, kiedy powinien był milczeć. Nic mu nie pomoże, że zwizytował prawie 30 stolic, podpisuje setki ustaw, modli się przed kamerami" - ocenił na blogu publicysta "Polityki".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Adam Szostkiewicz nigdy nie krył, że w ubiegłorocznych wyborach nie głosował na Dudę. Ale jak podkreśla, skoro wyborcy zdecydowali, to nowy prezydent miał "na wejściu kredyt zaufania".

"Po roku urzędowania mego kredytu panu prezydentowi nie przedłużam. Widzę dużo ostrzej, jakim politycznym nieszczęściem była przegrana prezydenta Komorowskiego. Gdyby nie przegrał (przecież nie tak miażdżąco), Polska uniknęłaby kryzysu konstytucyjnego i postępującej izolacji w Unii Europejskiej" - ocenia publicysta "Polityki".

Według Adama Szostkiewicza, rok prezydentury "'niezłomnego' (jak skromnie sam się nazwał) Andrzeja Dudy to rok straconych złudzeń, że z PiS może wyjść polityk samodzielny, niezależny od prezesa Kaczyńskiego i wolny od jego idiosynkrazji i obsesji".

"'Niezłomny' dał się złamać" - podsumowuje publicysta.

DOSTĘP PREMIUM