Tym ostro o pomysłach Schetyny: Podszewka pisowskiego garnituru. Symbol bezruchu, leżący na dnie

Wysokie poparcie dla prezydenta Dudy smuci Stanisława Tyma, tym bardziej, że "światełka w tym ciemnym tunelu nie widać". Bo wg felietonisty "Polityki", ostatni wywiad Grzegorza Schetyny rozwiewa nadzieje, na powrót silnej PO do gry politycznej. Szef Platformy zapowiedział m.in. koniec z "lewicowymi eksperymentami" i marsz na prawo.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

 "Ciekawe, jakie to były lewicowe eksperymenty? Budowanie szos i autostrad? A może zablokowanie rocznej kwoty wolnej od podatku? Bo przecież żadnej ze spraw tzw. światopoglądowych PO nie ruszyła. Rozmowy z Kościołem na temat dobrowolnego odpisu podatkowego zamiast finansowania z budżetu żadnych rezultatów też nie przyniosły" - pisze w najnowszym felietonie Stanisław Tym.

Satyryk nie ma wątpliwości, że deklaracje Schetyny, że nie interesuje go lewicowy elektorat, ani PO, ani przewodniczącemu niczego dobrego nie wróżą.

"Według mnie, poważny polityk nie ma prawa tak mówić, bo staje się podszewką pisowskiego garnituru" - ocenił.

Duże wrażenie na Stanisławie Tymie zrobiła zapowiedź przewodniczącego PO, że zrobi z partii "konserwatywną kotwicę" dokładając "tylko chrześcijańskie korzenie, pewnie jedynie słuszne, czyli katolickie".

"Po co mu one? Już po szyję zarośli nimi wszyscy nasi biskupi i rządząca większość. Schetyna wie - zrobi tak z powodów czysto koniunkturalnych. Po prostu, mówi, cała Europa idzie w tym kierunku "w wyniku różnych czynników". Tak, z pewnością pierwsi wyrwą się Holendrzy i zakażą małżeństw homoseksualnych, a za nimi reszta Unii - Niemcy skasują in vitro, a Francja wprowadzi do konstytucji konkordat z Watykanem.

Już widzę tę konserwatywną kotwicę Platformy Obywatelskiej - symbol bezruchu, leżący na dnie" - podsumowuje felietonista tygodnika "Polityka".

Cały felieton TUTAJ>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM