Reprywatyzacja w stolicy "to gruba afera". "PO już szuka osoby, która mogłaby zastąpić Gronkiewicz-Waltz"

- Za aferą reprywatyzacyjną, za tymi kamienicami stoją ludzkie tragedie. Przez długi czas, jedyną osobą, która zajmowała się sprawą był Piotr Ikonowicz. Możemy się z nim nie zgadzać, jest lekko szalony, ale dziś należą mu się wieńce, że awanturował się w tych sprawach - mówił w TOK FM Grzegorz Sroczyński. Wg Jacka Nizinkiewicza, nikt nie powinien mieć już wątpliwości, że w Warszawie działała "mafia reprywatyzacyjna".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Ta afera jest bardzo dużym problemem dla PO. Hanna Gronkiewicz-Waltz przez długi czas nic nie robiła, ze sprawami reprywatyzacyjnymi - mówił dziennikarz "Rzeczpospolitej".

Jak ocenił Nizinkiewicz, Platforma już zaczęła szukać kogoś, kto może zastąpić Gronkiewicz-Waltz. Ale o kandydata nie będzie łatwo. - Plusem PO jest to, że też PiS nie ma silnego kandydata, który mógłby zagrozić prezydent Warszawy.

"Gruba afera"

Grzegorz Sroczyński podkreśla, że afera reprywatyzacyjna to nie tylko sprawa ludzi, którzy dzięki przychylności urzędników dorobili się milionów. - Ta afera ma wymiar czysto ludzki. Za tymi odzyskiwanymi kamienicami stoją ludzkie tragedie. Ludzie byli ze swoich mieszkań "wykurzani" - mówił w TOK FM dziennikarz "Gazety Wyborczej".

Sroczyński zwrócił też uwagę na to, że w sprawach dotyczących reprywatyzacji wielokrotnie sądy "szły po najmniejszej linii oporu". - Przepisy prawa mówią o tym, że jeśli jakiś teren jest przeznaczony na użyteczność publiczną, to nie należy go oddawać. Ale sądy zaczęły interpretować to, że pojęcie użyteczności dotyczy tylko dróg. Że szkołę, boisko czy park można oddawać.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM