"Marihuanowa hipokryzja polityków. Czy będą skuteczniejsi niż marsze obywatelskie i petycje ekspercie?"

Paweł Walewski z "Polityki" przypomina Sojuszowi, że to właśnie SLD jest autorem bardzo restrykcyjnych przepisów, zakazujących posiadania nawet śladowych ilości narkotyków. To na podstawie tych regulacji, możliwe są aresztowania za posiadanie np. oleju z konopi, który chcą stosować ciężko chorzy.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Paweł Walewski docenia, że SLD zmieniło zdanie, pod wpływem ciężkiej choroby Tomasza Kality. "Lepiej późno niż wcale, ale czy dopiero wtedy potrafimy zrozumieć sytuacje beznadziejnie chorych, kiedy ich cierpienie dotyka nas samych?" - pyta i przypomina, że w czasie debaty nad restrykcyjnymi przepisami ani SLD, ani koalicjanci z PSL nie chcieli słyszeć o leczniczym stosowaniu marihuany.

Dwa miesiące w areszcie za przemyt oleju z konopi. Małżeństwo Doleckich na wolności>>>

Projekt dopuszczający medyczną marihuanę od miesięcy czeka na głosowanie, choć poseł Kukiz'15 Piotr Liroy-Marzec miał już dawno usłyszeć od samego Jarosława Kaczyńskiego, że jest zgoda na liberalizację przepisów.

Jak podkreśla Walewski, PiS projekt "kisi w sejmowej zamrażarce". "Leczenie medyczną marihuaną jest w Polsce możliwe w ramach importu docelowego, ale by uzyskać na to zgodę, pacjenci mają przed sobą drogę przez mękę. Wybierają więc czarny rynek" - podsumowuje dziennikarz "Polityki".



DOSTĘP PREMIUM