"Utrata milionów dotacji, to znacznie poważniejsze zagrożenie dla Nowoczesnej niż nieustanne medialne kompromitacje Petru"

Po decyzji SN, Nowoczesna straci miliony złotych, które miała dostać z publicznej kasy. Wg Michała Szułdrzyńskiego, w sprawie nie chodzi tylko o kłopoty z finansowaniem działalności, które może mieć ugrupowanie. Kłopoty uderzą przede wszystkim w wizerunek partii.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Jak wyborcy mają uwierzyć w zapewnienia polityków Nowoczesnej zawarte w ich najnowszym programie, że potrafiliby skuteczniej zarządzać majątkiem publicznym niż PiS i PO, skoro nie potrafią właściwie zaksięgować finansów własnej partii? To znacznie poważniejsze zagrożenie dla tej formacji niż nieustanne medialne kompromitacje Ryszarda Petru" - ocenia Michał Szułdrzyński z "Rzeczpospolitej".

Zdaniem publicysty, z wpadek lidera Nowoczesnej śmieją się głównie jego przeciwnicy. "Zaś nieumiejętność rozliczenia kampanii wyborczej to już sygnał dla wyborców ugrupowania" - podkreśla Szułdrzyński.

Sąd Najwyższy w czwartek podtrzymał decyzję PKW ws. rozliczeń wyborczych Nowoczesnej. Powodem jest niezgodne z przepisami przelanie pieniędzy bezpośrednio na konto komitetu wyborczego. Nowoczesna straci około 4,65 mln zł subwencji oraz 75 proc. dotacji podmiotowej.

DOSTĘP PREMIUM