"Dziewczyny poczuły się obrażone tą butą i autentycznie zagrożone". Zielińska: Nie wolno przepisami prawa wymusić na kobietach heroizmu

"Nieludzkim i poniżającym traktowaniem jest odbieranie kobiecie prawa do decyzji, czy chce urodzić ciężko chore dziecko, bo to zmienia całe jej życie. Ojcowie takich dzieci najczęściej odchodzą. Już nie wspomnę o przypadkach, gdy kobieta zmuszona jest donosić ciążę ze świadomością, że dziecko umrze zaraz po urodzeniu. Nie wolno prawnie zmuszać ludzi do bohaterstwa" - mówi prof. Eleonora Zielińska w rozmowie z "Polityką".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Zdaniem prawniczki, sędzi Trybunału Stanu, możemy być pewni, że rządzący nie zrezygnują z pomysłów na zmianę prawa antyaborcyjnego. Skala Czarnego Protestu była dla PiS zaskoczeniem. Ale partia nie zrezygnuje z pomysłów zaostrzenia prawa.

"Mam kilka hipotez. Według najbardziej pesymistycznej będą trzy zmiany. Zostaną wykreślone embriopatologiczne przesłanki usuwania ciąży, czyli sytuacje, gdy płód jest ciężko i nieodwracalnie upośledzony. Zmieniona formuła ochrony życia i zdrowia, żeby zwęzić zakres sytuacji, gdy przerywanie ciąży jest dopuszczalne ze względu na zagrożenie zdrowia kobiety. Trzecia zmiana dotyczyć może karalności kobiet. Obecnie z Kodeksu karnego wynika, ze kobieta, która dokonuje przerwania ciąży, nie popełnia przestępstwa. Mogą zmienić tę formułę tak, że uzna się, iż kobieta popełnia przestępstwo, ale zostanie zwolniona od kary" - mówi prof. Eleonora Zielińska w rozmowie z "Polityką"

Wg prawniczki, jeśli założyć scenariusz bardziej "optymistyczny", to można się spodziewać wykreślenia z ustawy przepisów dotyczących możliwości dokonania legalnej aborcji w przypadku nieodwracalnego uszkodzenia płodu.

"Nie wolno wymagać od ludzi bohaterstwa"

Prof. Zielińska jest przeciwna zaostrzaniu prawa antyaborcyjnego.

"Dla mnie pytanie podstawowe brzmi: jaką legitymizację ma ta władza by zmieniać ustawę? Co zrobiono przez lata obowiązywania restrykcyjnego prawa, by faktycznie zmniejszyć liczbę aborcji? Nic. A teraz znów chce się sięgać do środków prawnokarnych, by wymusić na kobietach heroizm" - mówi w wywiadzie dla "Polityki".

Prawniczka nie ma wątpliwości, że prawo karne nie służy do tego, by wymuszać na ludziach zachowania bohaterskie.

Wg karnistki, kobieta sama powinna decydować, czy chce urodzić chore dziecko czy nie. Bo to ona ponosi konsekwencje tej decyzji.

"Opieka nad dzieckiem niepełnosprawnym, zwłaszcza w warunkach, gdy nie można oczekiwać pomocy od państwa, oznacza pracę ponad siły, trwającą latami, dzień i noc, bez chwili wytchnienia. Ojcowie takich dzieci najczęściej odchodzą. Już nie wspomnę o przypadkach, gdy kobieta zmuszona jest donosić ciążę ze świadomością, że dziecko umrze zaraz po urodzeniu. Nie wolno prawnie zmuszać ludzi do bohaterstwa. Katalog praw człowieka obejmuje prawo do kształtowania życia osobistego. Bo każdy z nas ma tylko jedno życie" - podkreśla prof. Zielińska.

"Sumienie" szpitala

Prawniczka apeluje, by kobiety pamiętały, że w przypadku łamania ich praw, mogą oddać sprawę do sądu. Tak powinny robić na przykład, gdy lekarz odmawia skierowania pacjentki na badania prenatalne.

"To są sytuacje nie do zaakceptowania i jest już nawet orzecznictwo w tej sprawie" - stwierdziła.

Dla prof. Eleonory Zielińskiej "niedopuszczalne" są sytuacje, kiedy całe szpitale zasłaniają się klauzulą sumienia, i nie przeprowadzają legalnych aborcji. Tak jest np. na Podkarpaciu, gdzie nie ma ani jednego publicznego szpitala, w którym taki zabieg można przeprowadzić.

"Sumienie jest sprawą indywidualną. nawet lekarz bez zbadania pacjentki nie może z góry odmówić wykonania zabiegu, bo skąd ma pewność, że ciąża nie zagraża jej życiu. a co dopiero cały szpitala?" - pyta prawniczka.

"Dziewczyny poczuły się obrażone i zagrożone"

Zdaniem prof. Zielińskiej, Czarny Protest nie odwiedzie PiS od pomysłów zaostrzenia prawa antyaborcyjnego. Ale nie oznacza to, że uczestniczki manifestacji przegrały.

"Debata wokół zakazu aborcji na początku lat 90. miała ogromny wpływ na ruch kobiecy. Na tym się zbudowały niemal wszystkie kobiece organizacje pozarządowe. Dziś Czarny Protest może odegrać podobną rolę dla młodego pokolenia. Dziewczyny poczuły się obrażone tą butą i autentycznie zagrożone, także w zakresie innych praw. Bo jeśli o ciąży, dziecku poczętym, mówi się takim językiem, w którym kobieta prawie całkowicie znika, to wpływa to na postrzeganie kobiet również w innych sferach życia" - ocenia prawniczka w wywiadzie dla "Polityki".



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM