Polska "polityka zamienia się w grupę rekonstrukcyjną"

"Wracają "Sonda" i "Teleranek". Kończymy z gimnazjami, bo "dawniej było lepiej". Opisy polskiej polityki nawiązują do dwudziestolecia międzywojennego - jeśli chodzi o bohaterów pozytywnych. Antybohaterów bierzemy zaś z PRL" - komentuje w "Rz" Paweł Kowal.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Zdaniem byłego wiceministra spraw zagranicznych, który jest historykiem, dziś polska polityka "zamienia się w jeszcze jedną grupę rekonstrukcyjną". I praktycznie każdy aspekt działań musi mieć historyczne odniesienia.

"Nawet ten element codzienności politycznej, który miałby być najbardziej "do przodu", jest przedstawiany opinii publicznej w historycznym kostiumie. Mateusz Morawiecki to przecież - w oczach zwolenników - nie ambitny polityk, syn Kornela, ale przede wszystkim nowy Eugeniusz Kwiatkowski. Można powiedzieć, że decydenci i liderzy opinii ze wszystkich stron uważają, że idealny świat polskich wyborców to skrzyżowanie późnej sanacji z PRL - po odsączeniu ideologicznych elementów komunizmu" - pisze w "Rzeczpospolitej" Paweł Kowal.

I zwraca uwagę, że "delikatne aluzje do polskiego samozanurzenia się w historii> robił papież Franciszek podczas wizyty w Krakowie. "Ale Polacy są nienasyceni, najczęściej szlachetnie, jak Benedykt Korczyński z "Nad Niemnem" odwiedzający mogiłę powstańca. Dzięki temu Polska jest dzisiaj mekką muzeów, dodatków historycznych i debat nad przeszłością. Dzieci grają w teatrzykach sybiraków kopanych przez bolszewików czy poniżanych Żołnierzy Wyklętych" - stwierdził były wiceminister spraw zagranicznych.

"Bóg, honor, ojczyzna" pod godłem w starostwie powiatowym. "Polska jest krajem katolickim">>>

DOSTĘP PREMIUM