Kwaśniewski: Parytet może przełamać barierę zbyt słabego udziału kobiet w polityce

Z Aleksandrem Kwaśniewskim, byłym prezydentem, rozmawiał w ?Poranku Radia TOK FM? Jacek Żakowski
Aleksander Kwaśniewski: Ja zdecydowanie jestem za parytetem. Cieszę się, że ten sondaż pokazuje, że Polacy są rozsądni, dlatego, że parytet nie ma być "zamiast", on ma być elementem, który umożliwi przełamanie bariery, która niewątpliwie istnieje, czyli zbyt niskiego, zbyt słabego udziału kobiet w życiu publicznym

Jacek Żakowski: Dlaczego to jest ważne, pana zdaniem?

Aleksander Kwaśniewski: Dlatego, że 52% - czyli ponad połowa społeczeństwa - to kobiety, które zazwyczaj są co najmniej równie dobrze, a w Polsce dużo lepiej, wykształcone od mężczyzn. To jest potencjał, który warto wykorzystywać, on jest uśpiony w pewnym sensie. Z punktu widzenia takiego generalnego kobiety, które mogą rozkwitnąć i mogą przekazać jak najwięcej ze swoich umiejętności, talentów, są szansą dla nas wszystkich. Z drugiej strony kobiety oczekują jednak, że ten konserwatywny koncept jak one powinny się zachowywać będzie się zmieniał i w tym sensie parytety są niezbędne, a politycznie myślę, że w XXI wieku hasło dokończenia emancypacji kobiet jest jak najbardziej uzasadnione. To jest naprawdę czas, kiedy powinniśmy zrozumieć, że nie jest to tylko w interesie kobiet, ale to jest w ogóle w interesie ogólnocywilizacyjnym, żeby ten ogromny potencjał wykorzystywać dużo lepiej, a w Polsce nie dokona się tego bez pewnej protezy, co tu dużo mówić, bo parytet jest protezą w pewnym czasie, to zrobili Skandynawowie, to zrobiły inne kraje europejskie i to się powiodło. Ja uważam, że nie ma co się obrażać.

DOSTĘP PREMIUM