Co z tym KRUS-em?

Rozmowa Jacka Żakowskiego z Markiem Sawickim, ministrem rolnictwa i rozwoju wsi
Jacek Żakowski: Czy jest istotne napięcie między koalicjantami czy nie ma?

Marek Sawicki: Z pewnością atmosfera przekazywana przez dziennikarzy jest o wiele bardziej napięta niż ta, która jest wewnątrz koalicji. Wielokrotnie w ciągu dwóch lat miało to miejsce. Widocznie doświadczenia, praktyka poprzednich lat wskazuje na to, że w koalicji musi być nieustanne, wielkie napięcie. Tu jest praca, tu jest współpraca. Przypomnę, że na początku zwróciliśmy uwagę na to, że w sprawach które są nie do przyjęcia dla jednej ze stron koalicyjnych, nie będzie rozwiązań siłowych, nie będzie wzajemnego przegłosowywania się. Będziemy starali się ich unikać. Będziemy o nich rozmawiać. Jeśli będziemy mieli punkty zbieżne, będziemy je przedstawiać Sejmowi.

Jacek Żakowski: A w sprawie KRUS-u jest zbliżenie czy nie ma?

Marek Sawicki: W sprawie KRUS-u porozumieliśmy się na początku koalicji. Mylny był tytuł Dziennika z ubiegłego tygodnia i z wczoraj, że rząd ma nowe propozycje, przyspiesza, że chce coś rozwiązać natychmiast. W ramach porozumienia, na początku tworzenia koalicji, w związku z expose pana premiera, częściowa zmiana systemu ubezpieczeniowego KRUS została przeprowadzona w tym roku. Sejm przyjął nowelizację ustawy. Od października wchodzą zróżnicowane składki dla gospodarstw powyżej 50 ha. Teraz w kancelarii Premiera pracuje zespół pod kierownictwem Michała Boniego.

Jacek Żakowski: Ile zespołów pod kierownictwem Michała Boniego pracuje?

Marek Sawicki: To jest pytanie do Michała Boniego.

Jacek Żakowski: Jak deszcz pada, to dowiadujemy, że jest zespół pod kierownictwem Michała Boniego ds. padającego deszczu.

Marek Sawicki: O tym deszczowym, mokrym zespole nie słyszałem. Michał Boni jest wybitnym specjalistą od polityki społecznej. Nic dziwnego, że prace nad zmianą systemu odbywają się w tym zespole.

DOSTĘP PREMIUM