Nowak: Cały czas nie wiemy kto miałby reprezentować USA podczas uroczystości 1 września

Gościem Janiny Paradowskiej w ?Poranku Radia TOK FM? był Sławomir Nowak, szef gabinetu politycznego premiera
Dominika Wielowieyska: Czy wiadomo już kto to będzie reprezentował Stany Zjednoczone w czasie uroczystości 1 września?

Sławomir Nowak: Nie mamy jeszcze oficjalnego potwierdzenia, ale nie spodziewałbym się tutaj żadnych rewelacji.

Dominika Wielowieyska: To znaczy, kto to będzie?

Sławomir Nowak: Prawdopodobnie reprezentacja Senatu amerykańskiego, być może jeszcze jacyś uczestnicy dodatkowi.

Dominika Wielowieyska:A Madeleine Albright, bo słyszałam takie informacje, że być może ona zjawiłaby się 1 września?

Sławomir Nowak: To jest raczej szum informacyjny. My nie mieliśmy nigdy oficjalnie takiej informacji, że ktoś taki jak Madeleine Albright chciałaby tutaj przyjechać Poza tym trzeba pamiętać, że Madeleine Albright nie jest już reprezentantem administracji Stanów Zjednoczonych, jest prywatną osobą.

Dominika Wielowieyska: Czy w takim razie, skoro goście amerykańscy będą raczej niższej rangi, to czy ma sens, aby reprezentanci USA wygłaszali przemówienie? Właściwie kto by wygłaszał?

Sławomir Nowak: Problem polega na tym, że cały czas nie wiemy kto miałby reprezentować Stany Zjednoczone, ale wydaje mi się, że wówczas nie bardzo jest miejsce do zabranie głosu przez reprezentanta USA. Jeżeli to będzie poziom niżej, niż wysoki przedstawiciel reprezentacji prezydenta Obamy, to podejrzewam, że nie będzie przestrzeni do zabrania głosu.

DOSTĘP PREMIUM