Boni: Nie będę wicepremierem w rządzie Donalda Tuska

Gościem Dominiki Wielowieyskiej w ?Poranku Radia TOK FM? był Michał Boni, członek Rady Ministrów, szef zespołu doradców Premiera
Dominika Wielowieyska: Czy dostał pan ofertę bycia wicepremierem w rządzie Donalda Tuska?

Michał Boni: Nie, a dlaczego miałbym dostać? Pan premier decyduje o sprawach personalnych, ale też mnie się wydaje, że po tych dramatycznych zdarzeniach i po tym podziale zadań i ról, jakie nastąpiło w związku z przejściem do zadań parlamentarnych pana premiera Schetyny - to ten układ jaki jest, premier z partii głównej koalicyjnej i wicepremier z drugiej partii koalicyjnej, jest jak najbardziej odpowiedni.

Dominika Wielowieyska: To nie będzie drugiego wicepremiera? Ani pan ani minister Rostowski nie są kandydatami?

Michał Boni: Proszę pytać premiera, nie nas. Jest bardzo dobry układ - wszyscy mamy swoje zadania i nie trzeba niczego dodawać ani zmieniać.

Dominika Wielowieyska: Czy to prawda, że CBA prowadziło także akcję przeciwko panu?

Michał Boni: Wszyscy teraz, w tym ferworze i różnorakiego rodzaju plotkach krążących, dotyczących podsłuchiwania, mamy takie obawy. Ja myślę, że to jakoś się niedługo wyjaśni. Właściwie można powiedzieć, że niewykluczone i to może dotyczyć wszystkich osób pełniących wysokie funkcje publiczne i to wymaga wyjaśnienia. Wszyscy chcielibyśmy czuć się normalnie w swoich rolach i swoich funkcjach. Czym innym są mechanizmy ochronne, które są potrzebne państwu, a czym innym jest normalna praca i jeśli w tej normalnej pracy człowiek ma mieć poczucie, że niewiadomo co się dzieje, czy jest podsłuchiwany czy nie, to nie jest normalny klimat do normalnych działań. Myślę, że wielu ministrów ma dzisiaj takie poczucie, że chcieliby normalnie funkcjonować

DOSTĘP PREMIUM